Fortuna przeciwko polskim pływakom

Nie mają szczęścia polscy pływacy na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Choć na olimpijskiej pływalni, tak jak Agata Korc czy Katarzyna Baranowska, bili nawet rekordy życiowe, wciąż brakowało ułamków sekund, aby wejść do ścisłego finału i powalczyć o medale
Otylia Jędrzejczak: Albo praca, albo emerytura!

Zaczęło się od Otylii Jędrzejczak, która słabo wystartowała w ćwierćfinałowym wyścigu na 100 m st. motylkowym, ale niewiele zabrakło, żeby stało się inaczej. Podobna sytuacja przydarzyła się Katarzynie Baranowskiej. Nie powiodło się jej w wyścigu półfinałowym na 400 metrów stylem dowolnym, gdzie była dopiero dziewiąta, chociaż ustanowiła rekord życiowy.

Pech towarzyszył także Agacie Korc, która z czasem 25,14 pobiła rekord Polski na dystansie 50 metrów stylem dowolnym, jednak to nie wystarczyło, by awansować do finału. Tytułu mistrzyni olimpijskiej z Aten na swym koronnym dystansie 200 m stylem motylkowym nie zdołała obronić Jędrzejczak, ale do zdobycia brązowego krążka i pokonania Jessicah Schipper ponownie zabrakło - tym razem dokładnie 0, 24 sekundy.

"Dziewiątka" okazała się pechowa także dla mistrza świata z Lipska, Mateusza Sawrymowicza. Polak nie zdołał zakwalifikować się do finału wyścigu na 1500 metrów stylem dowolnym. Polski pływak uzyskał dziewiąty czas eliminacji - 14.50,30 a do 8. miejsca zabrakło mu 0,77 sekundy.

Sawrymowicz nie wystąpi w finale 1500

Korc z rekordem ale... bez finału