Sadkowska na macie w Pekinie

W piątek zmagania w igrzyskach olimpijskich rozpocznie Urszula Sadkowska
Olsztyńska judoczka, wychowanka Rekordu, wprawdzie obecnie reprezentuje barwy Gwardii Opole, to na co dzień trenuje w stolicy Warmii i Mazur. Bilet do Pekinu wywalczyła dzięki dobrym występom w Pucharze i Super Pucharze Świata.

Sadkowska do normalnych treningów wróciła po krótkiej absencji spowodowanej kontuzją kolana, której doznała podczas ostatniego zgrupowania w Hiszpanii. Pod koniec lipca polska kadra judoków wyjechała do Japonii, skąd siódmego sierpnia przeniosła się do Pekinu.

Do rywalizacji w kategorii plus 78 kg olsztynianka stanie już w piątek.

- Oczywiście liczę na podium - mówiła Sadkowska przed wyjazdem do Azji. - Tyle że podczas igrzysk startuje światowa czołówka i każda z zawodniczek jedzie z takim nastawianiem. Jeżeli chodzi o uraz, to wszystko jest już w porządku, wystarczy poprawić jedynie technikę, ale na to mam jeszcze trochę czasu.

W czwartek o trzeciej nad ranem na macie stanął także zapaśnik Marek Mikulski, który pierwsze szlify zdobywał w Warmii Lidzbark Warmiński. Od kilku lat jest zawodnikiem warszawskiej Legii. Po kontuzji doznanej dwa lata temu na rok musiał zrezygnować z uprawiania tej dyscypliny sportu. Przypomnijmy, Mikulski w igrzyskach startował także w 2004. W Atenach w wadze 120 kg zajął 20 pozycję.

W środę na akwenie w Qingdao odbyły się kolejne wyścigi. W klasie 470 Patryk Piasecki z AZS UWM Olsztyn płynący razem z Kacprem Ziemińskim, w swoim piątym wyścigu zajął 17. miejsce, w kolejnym był 16. Przez to w klasyfikacji generalnej załoga spadła z 19. na 21. pozycję. Z kolei Rafał Szukiel (także AZS UWM) rywalizujący w klasie Finn w siódmym starcie był dopiero 23. i spadł w generalce z 7. na 9. miejsce.