Pływanie. Michael Phelps nie widział swojego rekordu świata

Już pięć rekordów świata pobił w Pekinie Michael Phelps. Paweł Korzeniowski był szósty na 200 m st motylkowym, bez pobicia rekordu życiowego
Miachael Phelps największym herosem igrzysk

Wydawało się, że już nic nie może zagrozić Michaelowi Phelpsowi w jego drodze do chwały. A w każdym razie nie okularki Speedo.

Kiedy Amerykanin wskoczył do wyścigu na 200 m motylkowym - trzy tory obok zrobił to Korzeniowski - okularki rozszczelniły się. Do środka napłynęła woda. Każdy kto pływa czasem w basenie wie, jak to jest, kiedy między gałką oczną a szybką tworzą się dwa niezależne mini-akwaria. Ale nie wiadomo jak to jest płynąć w okularkach pełnych wody w finale igrzysk olimpijskich na 200 m delfinem w rekordowym czasie, mając u bok rywali, którzy tylko czyhają na błąd, aby go bezlitośnie wykorzystać.

Opisywaliśmy w "Gazecie" czasem pecha, który powodował klęski olimpijskie Polaków. Zbyt lekki kajak Anety Pastuszki w 2004 roku, krnąbrny koń Marcina Horbacza w pięcioboju również w Atenach, pęknięte buty, za śliskie koła na rzutni, itd, itp. Phelps pecha pokonał. Na mecie był chyba jedynym, który nie widział, czy pobił rekord świata - dopóki nie zerwał z głowy czepka i okularków.

Poza nim rekord zauważyli wszyscy, w tym obecni na trybunach Kobe Bryant i LeBron James z koszykarskiego teamu USA. - Nie widziałem nic od 100. metra. Z każdym metrem było gorzej i gorzej. Prawdę mówiąc nie widziałem nawet ściany - mówił pływak.

Korzeniowski był szósty w tym wyścigu. Przypłynął ponad 2,5 sekundy za Phelpsem. Nie pobił rekordu życiowego, choć w pięciu wyścigach tego przedpołudnia aż dziewięciu pływaków i jedna sztafeta popłynęło szybciej od starych rekordów świata.

Baranowska ósma w finale 200m zmiennym

Bardziej sprzyjających warunków do poprawy życiówki niż igrzyska i najszybszy basen na świecie nie będzie. Katarzyna Baranowska też rekordu życiowego, czyli rekordu Polski w środę nie pobiła, ale ona robiła to w każdym wcześniejszym starcie - czyli trzy razy.

- Rozmawiamy między sobą, ale nikt nie ma pomysłu, dlaczego tak się dzieje, że wszyscy nam odskoczyli. Na razie jeszcze chyba do mnie nie doszło jak daleko jesteśmy z naszym pływaniem od czołówki. Widzimy też, że Michael i część innych Amerykanów stosuje nową technikę nawrotów. Ja też próbowałem, ale to bardzo trudne. Przy dużym zmęczeniu praktycznie niemożliwe no, i trzeba mieć takie płuca jak on, czyli 15 litrów pojemności - mówił za metą Korzeniowski.

Wkrótce po 200 motylkiem Phelps nie miał już żadnych problemów w sztafecie 4x200 m. - Chcieliśmy bardzo przełamać barierę 7 minut. Na treningu ja przełamaliśmy, więc i tu się udało - powiedział Phelps.

Z 11 złotymi medalami z dwóch igrzysk jest najbardziej utytułowanym olimpijczykiem w historii. Przede nim start na 100 m st. motylkowym, 200 m st. zmiennym i sztafeta 4x100 m zmiennym. Wtedy będzie Największy.

Rekordowa środa w wodnej kostce

Środowi rekordziści świata:

Eamon Sullivan i Alain Bernard w kolejnych półfinałach 100 m dowolnym

Michael Phelps na 200 m st motylkowym

Stephanie Rice i Kristy Coventy na 200 st zmiennym

Federica Pellegrini, Sara Isaković, Pang Jiaying na 200 m st. dowolnym

Sztafeta USA 4x200