Siatkówka: Skowrońska najlepiej punktującą turnieju. Teraz Japonia

Katarzyna Skowrońska jest według oficjalnych statystyk igrzysk najlepiej punktującą siatkarką podczas turnieju w Pekinie. O godz. 16 Złotka grają z Japonią, a Skowrońska zmierzy się z liderką wśród blokujących - Eriką Araki. Relacja na żywo na Sport.pl
Polki muszą wygrać z "sekretami szatni" »

Agata razem ze Złotkami jest w Pekinie »

Polki na razie w igrzyskach zawodzą. Choć porażki z Kubą i Chinami nie są powodem do wstydu (obie po 1:3), to jednak wszyscy liczyli na więcej. Żal zwłaszcza pojedynku z gospodyniami, które były tego dnia do ogrania. Niestety, podopiecznym Marka Bonitty animuszu wystarcza na razie na tych igrzyskach na pierwszego seta.

Mimo dwóch porażek w większości turniejowych rankingów polskie zawodniczki są wysoko. Klasyfikację najlepiej punktujących otwiera Skowrońska, która w dwóch spotkaniach zdobyła 35 punktów. O trzy mniej ma dwumetrowa Amerykanka Tayyiba Haneef-Park, a czwarta jest Erika Araki (30 pkt.). Na 14 miejscu są Małgorzata Glinka i Saori Kimura - po 25 pkt. Trzecia punktująca w drużynie Japonii - Megumi Kurihara ma na koncie 24 pkt., a kolejna Polka - Anna Podolec - tylko 19.

W tym rankingu nie ma żadnej z polskich środkowych, co wskazuje na największą słabość polskiego zespołu - fatalne przyjęcie zagrywki. Dlaczego? Maria Liktoras, Agnieszka Bednarek czy Katarzyna Gajgał atakują tylko wtedy, kiedy rozgrywająca ma idealnie dograną piłkę. A wśród czołowych przyjmujących turnieju próżno szukać reprezentantek Polski. W dziesiątce jest jedna Japonka - Yuko Sano (77 proc. perfekcyjnego odbioru zagrywki). Maleńka zawodniczka (159 cm wzrostu) jest druga wśród libero, a Mariola Zenik zajmuje ósmą lokatę.

Za to Polka najlepiej broni na igrzyskach - średnio w secie podbija 4,5 ataku. Sano o jeden mniej, ale ma do pomocy Miyuki Takahashi, z takim samym wynikiem. O czym to świadczy? O tym, że obrona jest japońską specjalnością, podczas gdy w polskim zespole opiera się ona na jednej zawodniczce.

Powodu do optymizmu nie widać też w bloku. Choć Polski są dużo wyższe od Japonek, zatrzymywanie ataków przeciwniczek przychodzi im dużo trudniej. Bednarek zdobyła w ten sposób trzy punkty, zaś Araki aż 11.

Ani Polek, ani Japonek, nie ma w najlepszej dziesiątce atakujących. Skowrońska zdobywa mnóstwo punktów, ale ma słabą skuteczność. To znaczy, że atakuje bardzo często. Z spotkaniu z Kubą zbijała aż 24 razy, lecz tylko ośmiokrotnie z powodzeniem. Lepiej było z Chinami - na 52 próby zdobyła 24 punkty. To na jej pozycji bardzo dobry wynik. Na razie jednak ma mizerne wsparcie u koleżanek, bo skuteczność Glinki to niespełna 25 proc.

To będzie klucz w spotkaniu z fantastycznie broniącymi Japonkami. Jeśli Skowrońska zagra na takim poziomie, jak przeciwko Chinkom, a wesprą ją Podolec, Glinka i środkowe - Polska ma szansę na zwycięstwo. Bo z Japonią trzeba grać twardo, mocno atakować i przede wszystkim być cierpliwym. Bo na pewno przynajmniej połowa zbitych piłek wróci na naszą stronę. Polski stać na wygraną, tym bardziej że zmierzą się z najsłabszym z dotychczasowych rywali. I nie ma znaczenia, że osiem z dziewięciu ostatnich spotkań nasze siatki z Japonią przegrały, bo niemal wszystkie grały w Japonii.

Bonitta: Anny Barańskiej nie da się oglądać »

Czy Polki zdołają się jeszcze uratować? Czy Polacy zdobędą w końcu medal? Podziel się z nami swoją opinią, załóż sportowego bloga, bloguj na Blogsport.pl!»