Sport.pl

Lechia rusza na podbój ekstraklasy

Po 20 latach przerwy i dwukrotnym przesunięciu startu ligi Lechia Gdańsk zagra w piłkarskiej ekstraklasie. W sobotę (godz. 20, transmisja w Canal+Sport) we Wrocławiu jej rywalem będzie inny beniaminek - Śląsk
Lechia wygrała II ligę, Śląsk skończył rozgrywki tuż za nią, ale jego droga ku ekstraklasie wyglądała inaczej. Śląsk miał przejąć w ekstraklasie miejsce Groclinu i wydawało się, że wrocławscy piłkarze nie będą mieli motywacji do walki w II lidze. Tymczasem wrocławski klub zrezygnował z fuzji, ale ambitni piłkarze Ryszarda Tarsiewicza wywalczyli awans na boisku.

Wrocław, podobnie jak Gdańsk, myśli o budowaniu piłkarskiej potęgi, dlatego sobotni mecz zapowiada się, nie tylko dla zaprzyjaźnionych fanów, niezwykle interesująco.

- Oglądałem sparingi Śląska. To dobrze zorganizowany, wyrównany zespół - mówi trener Lechii Jacek Zieliński. - Jedziemy do Wrocławia po zwycięstwo, bo mówienie o remisie źle wpłynęłoby na zespół.

Największym zmartwieniem trenera Lechii jest obsada prawej obrony. Pewniak na tę pozycję Paweł Pęczak we wtorek przeszedł operację kolana i przynajmniej na półtora miesiąca wyłączony jest z treningów. Może go zastąpić Karol Piątek (w minionym tygodniu narzekał na uraz), Artur Andruszczak lub Jakub Kawa (nieźle spisał się w grze wewnętrznej). Znacznie lepiej wygląda sytuacja na przeciwnej stronie. Co prawda przez dwie kolejki nie zagra zdyskwalifikowany nowy piłkarz Lechii Arkadiusz Mysona, ale w dobrej formie podczas przygotowań był Rafał Kosznik. Spore pole manewru Zieliński będzie miał w drugiej linii: w środku mogą zagrać Arkadiusz Miklosik, Łukasz Trałka, Frane Cacić czy Piotr Kasperkiewicz, po lewej stronie Maciej Rogalski lub Marcin Kaczmarek, a po prawej Kaczmarek, inny nowy nabytek Maciej Kowalczyk czy Maciej Kalkowski.

W Śląsku nie zagra kontuzjowany Marek Gancaryczyk. Reszta zawodników jest gotowa do gry, w tym najgłośniejszy transfer Sebastian Mila. Milę na szczycie swojej listy życzeń umieścił poprzedni trener Lechii Dariusz Kubicki, ale klubu nie było stać na wyłożenie 1,5 mln zł, jakich żądał ŁKS Łódź. Mila na wiosnę odżył w ŁKS, po nieudanych przygodach z Austrią Wiedeń i Valerengą Oslo. Trener Tarasiewicz widzi w Mili, który ma za sobą 28 meczów w reprezentacji Polski, lidera drużyny. Śląsk ma też innych nowych zawodników - Remigiusz Sobociński czy Vuk Sotirović (jego też chciał Kubicki). W ostatnim sparingu kontuzji doznał bramkarz Andrzej Olszewski, dlatego w trybie awaryjnym ściągnięto Jacka Banaszyńskiego. W ostatniej chwili do Śląska doszedł także 25-letni obrońca Antoni Łukasiewicz, w poprzednim sezonie występujący w barwach portugalskiego UD Leiria. To kolejny obrońca, który wzmocnił Śląsk. Wcześniej przyszli Piotr Celeban i Mariusz Pawelec.