Jedyna bydgoska olimpijka pożegnała się z miastem

Kajakarka Beata Mikołajczyk - jedyna sportsmenka z regionu, która weźmie udział w Igrzyskach w Pekinie, została w poniedziałek oficjalnie pożegnana przez działaczy, trenerów i młodych zawodników klubu, w którym zaczynała przygodę ze sportem. Kajakarka UKS Kopernik jest wielką nadzieją naszej reprezentacji, nawet na olimpijski medal.
We wtorek w Warszawie zawodniczka składa olimpijskie ślubowanie, a w środę leci do Chin. - Na razie do mnie to wszystko nie dociera. Chyba dopiero gdy wsiądę do samolotu, to uwierzę, że jadę do Pekinu - mówiła Mikołajczyk. Na igrzyskach wystartuje na dystansach 500 m i to zarówno w dwójce, jak i w czwórce.

Na wczorajszej uroczystości dumy ze swojej wychowanki nie krył trener Wiesław Rakowski. - Gdy 12 lat temu Beata zaczęła treningi, to już wiedziałem, że taki moment jak ten dzisiaj nastąpi. Zawsze była bardzo ambitna i kwestią czasu były jej sukcesy.

Sporą niespodziankę sprawili jej także młodsi wychowankowie Kopernika, dla których jest ona wzorem i którzy na jej cześć napisali specjalną odę.

Zresztą trudno się dziwić, skoro 23-letnia Beata Mikołajczyk dla bydgoskich klubów (Łączności i Kopernika) wywalczyła do tej pory w sumie 42 medale, w tym 13 mistrzostw świata i Europy w różnych kategoriach wiekowych. Wszyscy liczą, że te najważniejsze wywalczy w Pekinie.

- Nie chcę składać deklaracji. Już sam wyjazd na igrzyska to dla mnie sukces. Teraz zrobimy wszystko co w naszej mocy, by wypaść jak najlepiej - dodaje Mikołajczyk.