Marzenie Polonii Bytom: budżet na 10 mln zł

Przekształcenie klubu w spółkę już jesienią? Przejęcie części akcji klubu przez firmę teleinformatyczną Wasko? Zmiany organizacyjne w Polonii nabierają tempa.

Przeczytaj: Poważne firmy chcą zainwestować w Polonię



W sobotę "Gazeta" ujawniła, że wejściem w klub bardzo poważnie zainteresowana jest Armada Development, która planuje olbrzymie inwestycje na poprzemysłowych terenach w Bytomiu. - Nie zależy nam na decydującym głosie w tworzonej przez Polonię spółce akcyjnej. Rolę wiodącą widziałbym raczej dla innych udziałowców, a wiem, że chętni są - tłumaczył Michał Goli, współwłaściciel Armady Development. Zatem kto jeszcze mógłby przejąć udziały w klubie?

"Gazeta" dowiedziała się, że chodzi o firmę Wasko z Gliwic. Choć potentat z branży teleinformatycznej przez ostatnie pół roku reklamował się na koszulkach bytomskich piłkarzy, to wydawało się, że współpraca z klubem została już zakończona. - Kilka tygodni temu rozmawiałem z szefami Wasko i usłyszałem, że nie są zainteresowani wejściem w spółkę - twierdzi Damian Bartyla, prezes Polonii.

Członek zarządu Wasko Tomasz Kosobucki potwierdza jednak zainteresowanie bytomskim klubem. - Część akcji Polonii może przejąć firma Wasko lub jej prezes Wojciech Wajda jako osoba prywatna. W spółkę na pewno nie wejdziemy sami - interesuje nas to tylko we współpracy z Armadą Development oraz firmą z Warszawy, której nazwy nie mogę obecnie zdradzić. Na razie nie można mówić o skali naszego zaangażowania w klub. To zostanie dopiero ustalone w wyniku decydujących rozmów z władzami miasta oraz z pozostałymi inwestorami. Nie ma mowy, abyśmy wspierali Polonię na takich samych zasadach jak do tej pory, czyli wyłącznie ją sponsorując - podkreśla.

Wprost o możliwości przejęcia części udziałów w klubie przez spółkę z Gliwic mówi też prezydent Bytomia Piotr Koj. - W piątek spotkałem się z potencjalnymi akcjonariuszami nowej spółki. Po tym spotkaniu wiem, że sprawy zmierzają w dobrym kierunku. Na dzisiaj widzę cztery główne podmioty, które mogą utworzyć spółkę - gmina Bytom, Towarzystwo Sportowe Polonia (obecnie zarządzające drużyną piłkarską - przyp. red.), Armada Development oraz Wasko - potwierdza.

Prezydent Koj nie ukrywa, że mocno zaangażował się w zmiany w bytomskim klubie. - Nie ma innego sposobu niż zawiązanie spółki na zrobienie w Polonii porządku pod względem organizacyjnym i finansowym. Wziąłem więc sprawy w swoje ręce - podkreśla.

Miasto nie tylko patronuje rozmowom, ale chce też mocno zaangażować się w "nową" Polonię. - Początkowo zakładałem, że nasz udział w spółce będzie symboliczny (mówiono o 1 proc. - przyp. red.). Biorąc pod uwagę ilość pieniędzy, jakie miasto daje obecnie na funkcjonowanie klubu, to nasz udział będzie większy - mówi Koj.

Prezydent rozważa, aby miasto wniosło aportem od nowej spółki stadion przy ul. Olimpijskiej. - Chcemy z niego zrobić obiekt typowo piłkarski. Jestem realistą, stadion będzie remontowany przez miasto, bo spotkania z prywatnymi inwestorami w sprawie jego przebudowy pozostały bez rezultatu. Logika nakazuje, aby w następnym etapie modernizacji zbudować trybunę za jedną z bramek - zapowiada.

Sprawa remontu obiektu Polonii to zresztą jeden z warunków Wasko do wejścia w spółkę. - Decyzja o tym, czy przejmiemy akcje Polonii zapadnie najprawdopodobniej we wrześniu. Czekamy obecnie na wyjaśnienie zamieszania wokół polskiej ligi. Chcielibyśmy wiedzieć, kiedy i w jakim składzie ruszy ekstraklasa. Zależy nam też na dokończeniu modernizacji bytomskiego stadionu - mówi Kosobucki.

Co ciekawe, w piątkowym spotkaniu nie brali udziału działacze Polonii. Bartyla jest zaskoczony informacją o tym, że już wyznaczono termin kolejnego spotkania w sprawie spółki. - To klub zadecyduje z kim zawiąże spółkę. Chcemy to zresztą zrobić najszybciej jak się tylko da. Czas mamy do końca roku, ale możliwe, że do zmian w klubie dojdzie już we wrześniu - październiku. O możliwości przejęcia akcji rozmawiamy z wieloma podmiotami i nie przesądzałbym do kogo ostatecznie trafią. Nie mogę też wykluczyć, że na samym początku 100-procentowym udziałowcem będzie TS Polonia - mówi. Bartyla przyznaje, że marzy mu się, aby nowa spółka miała na początku funkcjonowania budżet wynoszący 10 mln zł.

W porównaniu do ekstraklasowych konkurentów i tak sytuowałoby ją to na dole tabeli, ale jak na bytomskie warunki oznaczałoby jednak finansowe eldorado.

Przeczytaj: Siedem niby-grzechów Polonii Bytom



Piłka nożna: Cashback 55 PLN od BetClick.com - poleca Mateusz Borek » - reklama