Kajakarze przed startem na igrzyskach

Aż troje reprezentantów na igrzyskach olimpijskich w Pekinie będzie miał niewielki Augustów. Kajakarze Sparty - Marek Twardowski, Adam Wysocki i Edyta Dzieniszewska - we wtorek złożą ślubowanie olimpijskie, a w środę wylecą do Chin.
Twardowski i Wysocki od lat są w zasadzie bezkonkurencyjni w kraju. Mają też w swoim dorobku medale najważniejszych imprez światowych, ale medalu olimpijskiego nigdy nie udało im się zdobyć. Przez wiele sezonów ci dwaj zawodnicy rywalizowali wspólnie w dwójce i w tej osadzie cztery lata temu w Atenach do olimpijskiego podium zabrakło im centymetrów. W 2006 r. po kilku słabszych startach zrezygnowali z wspólnych występów w dwójce, ale w ścisłej czołówce światowej są cały czas. 29-letni Twardowski spróbował sił w jedynce na 500 m i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Dwa lata temu zdobył mistrzostwo świata w tej konkurencji na 500 m, a rok temu był trzeci. Zarówno Twardowski, jak i Wysocki cały czas są mocnymi punktami czwórki na 1000 m, która na ostatnich trzech mistrzostwach świata stawała na podium. Oprócz augustowian w czwórce popłyną jeszcze Paweł Bauman z Zawiszy Bydgoszcz i Tomasz Mendelski z OKS-u Olsztyn.

- Te wyniki mogą napawać optymizmem - mówi Twardowski, który będzie chorążym polskiej ekipy podczas ceremonii otwarcia igrzysk. - W Pekinie mogą być medale, ale równie dobrze może ich nie być. Najbardziej obawiam się klimatu, zanieczyszczenia, o którym dużo się mówi. W jedynce jest około sześciu kandydatów do medali. Natomiast w czwórce najgroźniejsi mogą być Węgrzy i Słowacy.

Kajakarze ostatnie zgrupowanie mieli w bułgarskim Plowdiw, gdzie spędzili dwa tygodnie.

- Treningów nie było dużo, ale były bardzo intensywne - opowiada 34-letni Wysocki, który oprócz czwórki wystartuje w dwójce na 500 m z Mendelskim.- Obecnie nie wiemy dokładnie, w jakiej jesteśmy formie, ale fizjolog, który nas badał podczas tego zgrupowania, twierdził, że forma powinna wystrzelić w odpowiednim momencie. Starty wskazują, że w czwórce może być dobrze, ale nie możemy nic przesądzać. Natomiast w dwójce w tym sezonie startowaliśmy tylko na Pucharze Świata w Szeged, gdzie zajęliśmy szóste miejsce, i w Duisburgu, gdzie byliśmy czwarci. Z pozostałych startów zrezygnowaliśmy, aby dobrze przygotować się do igrzysk.

O ile Twardowski i Wysocki byli pewniakami do wyjazdu na igrzyska, o tyle niespodzianką jest olimpijski awans 23-letniej Dzieniszewskiej. Zawodniczka Sparty Augustów wystartuje w czwórce na 500 m, chociaż nie była w osadzie, która wywalczyła olimpijski awans. O tym, że trenerzy postanowili włączyć ją do kadry, zadecydowały start w Pucharze Świata w Duisburgu, gdzie osada w składzie z Dzieniszewską przegrała tylko z gospodyniami. Potem w tym samym zestawieniu Polki wygrały Puchar Świata w Poznaniu. W tej osadzie partnerkami Dzieniszewskiej będą Beata Mikołajczyk (Kopernik Bydgoszcz), Aneta Konieczna (Posnania) i Dorota Kuczkowska (Spójnia Warszawa).

- W Duisburgu do Niemek zabrakło nam niewiele, a według mnie to one są głównymi faworytkami do złota - ocenia Dzieniszewska. - W Poznaniu już ostatecznie wykrystalizował się skład naszej osady, a rywalizacja trwała praktycznie od kwietnia. Oprócz Niemek mocne będą Węgierki, no i nie wiadomo, co przygotują Chinki. Nie będę mówić, że jedziemy po złoty medal, ale realnie stać nas na podium.

Starty eliminacyjne w kajakarstwie rozpoczną się 18 sierpnia.