Polonia Bytom kontratakuje Widzew Łódź

Łódzki klub robi wszystko, by Polonia Bytom nie dostała licencji na grę w ekstraklasie, bo dzięki temu sam będzie mógł zagrać w najwyższej lidze. - To jest nie do przyjęcia. Widzew idzie po trupach, byle tylko dostać się do ekstraklasy - uważają działacze bytomskiego klubu. Wystosowali ostre oświadczenie, w którym kontrują Widzewa.

Przeczytaj: Sidem niby-grzechów Polonii Bytom

Od czwartku Polonia i Widzew jawnie znalazły się w stanie wojny. O co poszło? Działaczom z Łodzi bardzo zależy na tym, aby udowodnić, że Polonia niesłusznie otrzymała licencję na grę w ekstraklasie. Gdyby im się to udało, to wtedy Widzew zająłby miejsce bytomskiego klubu w ekstraklasie. Jeszcze niedawno, gdy Polonia toczyła dramatyczną walkę o licencję w PZPN-ie, łodzianie działali zakulisowo. Po tym, jak na początku lipca Polonia licencję dostała, zaczęli głośno protestować. Napisali skargę do ministra sportu, w której domagali się unieważnienia decyzji o przyznaniu klubowi z Bytomia licencji. Gdy minister ich skargę odrzucił, wydawało się, że jest po sprawie. Ataki Widzewa jednak nie ustały - działacze z Łodzi napisali... drugą skargę do ministra. Tym razem usiłują udowodnić, że PZPN wyjaśniając sprawę Polonii, celowo ministra okłamał.

Do wczoraj Polonia milczała, choć działania Widzewa stawiają ją w bardzo niekorzystnym świetle. - Nie zabieraliśmy głosu, bo byliśmy przekonani, że sprawa jest już całkowicie zakończona. Miarka się jednak przebrała. Kibice już nas naciskali, aby wreszcie odpowiedzieć, odebraliśmy też dziesiątki telefonów od innych klubów z poparciem - mówi Damian Bartyla, prezes Polonii.

Teraz działacze z Bytomia już nie ukrywają swojego oburzenia. - Widzew idzie po trupach. Nie dość, że już ich przywrócono z drugiej ligi do pierwszej, to oni jeszcze mają czelność dopychać się do ekstraklasy. Trudno to nawet jakoś nazwać, to jest po prostu nie do przyjęcia - mówi Bartyla. Bytomski klub wystosował ostre oświadczenie, w którym odpiera zarzuty stawiane przez Widzew. Pismo jest długie i zawiera przede wszystkim argumenty merytoryczne, prawne. Przy okazji działacze Polonii przypominają także wynik ostatniego meczu obu drużyn, który miał decydujący wpływ na to, która z drużyn spadnie z ekstraklasy. Polonia upokorzyła w Łodzi Widzewa, wygrywając 4:2.

Przeczytaj: Hajto grał już na pianinie, a teraz został kucharzem