Trudny sezon piłkarzy "Stalówki"

W sobotę ruszają rozgrywki w I lidze. Na inaugurację podkarpacki jedynak, zespół Stali Stalowa Wola, na własnym stadionie zagra z Odrą Opole. Początek sobotniego meczu o godz. 17
To będzie trudny sezon dla Stali. Klub, który nigdy do finansowych potentatów nie należał, nie mógł zaoferować zawodnikom wielkich pieniędzy. To spowodowało, że przed pierwszym sezonem w nowej I lidze z drużyny odeszło aż pięciu graczy, którzy w poprzednich rozgrywkach regularnie grywali w pierwszym składzie. Inne kluby wybrali: Kamil Gęśla, Janusz Iwanicki, Krzysztof Lipecki, Przemysław Pałkus oraz Węgier Gergely Gheczy.

W ich miejsce pozyskano młodych zawodników, którzy będą mieli okazję pokazać się z dobrej strony na pierwszoligowych boiskach. Czy wykorzystają tę szansę, okaże się w najbliższym czasie.

Obecnie kadra Stali liczy 17 zawodników. - Chcemy pozyskać jeszcze sześciu graczy. Mamy na to czas do końca sierpnia - mówi Jerzy Lompe, prezes Stali. Nadal nie wiadomo, czy w drużynie ze Stalowej Woli zagra Nigeryjczyk Longinus Uwakwe. - Wraz z menedżerem ma pojawić się w Stalowej Woli i mamy rozmawiać na temat jego gry w Stali - tłumaczy.

Pierwszym rywalem Stali będzie Odra Opole, która podobnie jak drużyna Władysława Łacha borykała się ze sporymi problemami w okresie przygotowawczym. Zaledwie trzy dni przed inauguracją klub otrzymał licencję na grę w I lidze, a dwa dni przed pierwszym meczem podpisano umowy z nowymi piłkarzami. - Nie mogliśmy tego zrobić wcześniej, bowiem najpierw musieliśmy być pewni, że będziemy w ogóle grać w I lidze - tłumaczy trener opolan Andrzej Prawda. Nowymi zawodnikami Odry są: pomocnicy Marcin Rogowski (Górnik Łęczna), Mateusz Jaskólski (KSZO Ostrowiec Świętokrzyski), Michał Filipowicz (Piast Gliwice) i Artur Monasterski (Orzeł Ząbkowice Śląskie) oraz obrońca Paweł Odrzywolski (Podbeskidzie Bielsko-Biała). Jeśli klub zdąży ich potwierdzić, zagrają w sobotnim meczu.

Do nowych twarzy doliczyć należy jeszcze obrońcę Adama Orłowicza, który choć od roku trenował z Górnikiem Zabrze, ostatecznie nie podpisał z tym klubem kontraktu i oficjalnie cały czas był piłkarzem Odry. Teraz podobnie jak Rogowski wraca do Opola.

Z zespołu odeszli m.in. najlepszy strzelec poprzednich dwóch sezonów Ugochukwu Michael Enyinnayi (przymierzany do Floty Świnoujście), Mariusz Stępień (MKS Kluczbork) oraz Piotr Bajdziak (szuka klubu). Nie wiadomo, co się stanie z Błażejem Karasiakiem, który jest przymierzany do MVV Maastricht. W pierwszym meczu na pewno nie zagrają kontuzjowany Rafał Wodniok i Brazylijczyk Filipe, któremu skończyła się wiza oraz pozwolenie na pracę w Polsce i przynajmniej na początku sezonu trener nie będzie miał go do dyspozycji. Za kartki pauzuje Marek Tracz.

tomasz.welc@rzeszow.agora.pl



Dla Gazety

Władysław Łach

trener Stali

Czeka nas ciężka walka o utrzymanie, co będzie głównym celem w tym sezonie. Nie może być inaczej, bo dysponuję taką kadrą, a nie inną. Na szczęście na pierwszy mecz z Odrą uda mi się zebrać 11 zawodników do gry. W poniedziałek mają się pojawić kolejni zawodnicy, którzy będą przez nas testowani. Do zespołu doszło kilku młodych graczy, którzy jednak będą raczej uzupełnieniem, a nie wzmocnieniem. Pocieszające jest to, że nie tylko my mamy problemy. Nasz pierwszy rywal, Odra Opole, dopiero kilka dni temu otrzymał licencję na grę, a w czwartek podpisywał umowy.

not. tw