Polscy siatkarze znowu grają w Łuczniczce

- Dwa zwycięstwa z Egiptem to dobry sposób na fajną atmosferę w zespole przed olimpiadą - mówi kapitan polskich siatkarzy Piotr Gruszka. W sobotę biało-czerwoni zagrają z tą reprezentacją w Bydgoszczy, a w piątek w Poznaniu
To już dwa ostatnie mecze w eliminacyjnej fazie Ligi Światowej. Polacy grali w niej z niezbyt silnymi przeciwnikami: Japonią, Chinami oraz najlepszą drużyną z Afryki - Egiptem. Aby awansować do finału LŚ w Rio de Janeiro (zostanie rozegrany w Brazylii od 23 do 27 lipca), biało-czerwonym potrzeba jednego zwycięstwa z Egipcjanami. Tempo, jakie muszą wytrzymać siatkarze, jest niesamowite. Dziś o 20 drużyna Raula Lozano gra z Egiptem w poznańskiej Arenie. Jutro już o 15 początek meczu w Bydgoszczy. W poniedziałek ślubowanie olimpijskie i wylot do Rio. Potem olimpiada. - Nie dopuszczamy do siebie innej ewentualności jak tylko takiej, że wygrywamy z Egiptem i jedziemy na turniej finałowy do Rio. Mecze z najlepszymi są nam niezwykle potrzebne. To by był dla nas najlepszy sprawdzian przed igrzyskami olimpijskimi - mówi bydgoszczanin Michał Winiarski, którego znowu zobaczymy w Łuczniczce.

Liga Światowa w tym roku jest wyjątkowa. To próba przed igrzyskami w Pekinie. Trener Lozano w czwartek wieczorem ustalił 12-osobowy skład Polaków na igrzyska. Do Chin polecą: jako libero - Krzysztof Ignaczak; środkowi - Daniel Pliński, Łukasz Kadziewicz, Marcin Możdżonek; atakujący - Piotr Gruszka, Mariusz Wlazły; przyjmujący - Sebastian Świderski, Marcin Wika, Krzysztof Gierczyński, Michał Winiarski; rozgrywający - Paweł Zagumny, Paweł Woicki. Ze znanych siatkarzy w kraju zostaną: libero Piotr Gacek, Wojciech Grzyb i Michał Bąkiewicz.

Pewny właściwie awans do finału LŚ będzie trzecim w przeciągu ostatnich 4 lat. Wiadomo, że z Egipcjanami nie zagra Świderski. W pierwszych meczach obu zespołów raz wygrali Egipcjanie, co było wielką sensacją. Ahmed Zaharia, trener reprezentacji Egiptu: Zrobimy wszystko, by wygrać, choć nasz najlepszy zawodnik - grający z nr. 4 - Ahmed Salah - jest nieobecny z powodu kontuzji. Mamy młody zespół, który dopiero zdobywa doświadczenie.

- Przyjechaliśmy tu, by rozegrać dwa dobre spotkania z silnym polskim zespołem. Myślę, że będą one inne niż w Aleksandrii, bo Polska ma już silniejszy skład. Te mecze są świetnym sprawdzianem przed igrzyskami. Będziemy się starać - mówi Hamdy Awad, kapitan reprezentacji Egiptu.

- Nam bardzo zależy, żeby zwyciężyć w obu spotkaniach, by awansować do finału LŚ i w ten sposób przygotować się do igrzysk olimpijskich. Zostało mało czasu, a gdy wygrywamy, na pewno poprawiamy atmosferę w drużynie, a to jest bardzo ważne właśnie w kontekście olimpiady - mówi Gruszka.

Na bydgoski mecz są jeszcze bilety. Można je nabyć w cenie 90 zł w sekretariacie hali Łuczniczka, a w sobotę w kasach przed meczem.



LŚ w Bydgoszczy

2003: Polska - Wenezuela 0:3 i 3:0

2004: Polska - Bułgaria 3:1 i 1:3

2005: Polska - Argentyna 3:1 i 3:1

2007: Polska - Argentyna 3:0