Skromniutkie początki przygotowań koszykarzy Żubrów

Ośmiu zawodników rozpoczęło przygotowania do drugiego sezonu Mispolu Żubrów na zapleczu ekstraklasy. - Nikomu mistrzostwa świata nie obiecywaliśmy - mówi prezes białostockiego klubu Jacek Zaniewski.
Na zbiórce w hali przy ul. Wołodyjowskiego stawiło się oczywiście sześciu zawodników z poprzedniej kadry, z którymi wcześniej przedłużono umowy (Tomasz Kujawa, Marcin Krajewski, Andrzej Misiewicz, Rafał Kulikowski, Piotr Brzozowski i Arkadiusz Zabielski). Ponadto był Kamil Zakrzewski, który po siedmiu latach pobytu w Starogardzie Gdańskim, znowu - jak w Instalu - może zagrać z Kujawą i Krajewskim. Zupełnie nowy w Białymstoku jest z kolei 22-letni Adam Bet z Polonii 2011 Warszawa.

Nie do końca wiadomo, dlaczego na pierwszym treningu nie zjawili się inni - prócz Beta - gracze wyłonieni w czerwcowych testach: 22-letni Sławomir Sikora z rezerw Prokomu Sopot (prawdopodobnie wybiera się na akademickie mistrzostwa Europy) i 19-letni Dariusz Kusper z OSSM Warszawa. - Powinni do nas dojechać - mówili zgodnie prezes Zaniewski i trener Marek Kubiak.

Nie było też Brahima Konare, który już w poprzednim sezonie był zawodnikiem Żubrów.

- Miał tu być, ale przed przyjazdem poprosił jeszcze o przesłanie mu kontraktu. Już mnie zaczyna denerwować, bo jakieś kolejne trzy zdania mu się nie podobają - nie krył Jacek Zaniewski.

Przypomnijmy, że Senegalczyk z polskim paszportem miał więcej nie grać w Żubrach. Niestety, skromne możliwości finansowe klubu nie pozwalają na poważniejsze wzmocnienia. Dlatego niewykluczone jest też to, że w koszykówkę w Białymstoku dalej będzie grał Aleksy Olszewski, który słabą postawą sprawił w ostatnim sezonie wielki zawód.

- Jako zmiennik by się przydał, ale na pewno nie za takie pieniądze, jakie dostawał w poprzednim sezonie - tłumaczył prezes klubu. - Jesteśmy w kontakcie, ale nie wiem, co z nim będzie.

Z powodu skromnych funduszy raczej nie ma co liczyć na to, że do Żubrów trafi 31-letni Grzegorz Mordzak, ostatnio rozgrywający Sportino Inowrocław.

- Nie mamy już potrzeby się wzmacniać, nikomu mistrzostwa świata nie obiecywaliśmy. Gramy o play off. Gdybyśmy chcieli bić się o ekstraklasę, musielibyśmy wymienić dwie trzecie tej kadry - mówił szczerze Jacek Zaniewski. - Proszę dać mi po 200 tys. zł [zwrócił się do dziennikarzy - red.] i wtedy pomyślimy o czymś więcej.

Na angaż w Białymstoku może więc liczyć nadal Mariusz Rapucha, który po poprzednim sezonie wyjechał do pracy do Anglii. Awizował swój powrót na sierpień. Wtedy Żubry rozpoczną zasadniczą część przygotowań.

- Niektóre zespoły zaczynają przygotowania tydzień po nas, jeszcze inne później - mówił do swoich zawodników Marek Kubiak, zanim udali się pobiegać do parku zwierzynieckiego. - Urlopy są jednak długie, a różnie każdy z was ćwiczy indywidualnie. Te dwa pierwsze tygodnie spokojnie sobie się poruszamy w terenie i na siłowni. Nie będziemy grać w koszykówkę na sali. Zaczniemy dopiero w Suchowoli, gdzie wyjedziemy na tydzień.