Grudziądz zaskoczony Polpakiem

Koszykarze Polpaku Świecie nie przeprowadzą się do Grudziądza. - Nie mamy możliwości finansowania zespołu koszykówki - mówi Rafał Chylewski, rzecznik prezydenta Grudziądza.


W poniedziałek akcję namawiającą władze Grudziądza do pomocy dla Polpaku zamierzali zorganizować kibice koszykówki z tego miasta. Dopingowali Polpak, kiedy rozgrywał mecze w Grudziądzu, jeździli także w poprzednim sezonie do Świecia, gdy zespół występował w nowej hali.

Przypomnijmy, że prezes Polpaku Stefan Medeński zapowiedział wycofanie drużyny z ekstraklasy. Motywuje to zbyt małym wsparciem finansowym ze strony miasta, brakiem transmisji telewizyjnych w przyszłym sezonie oraz brakiem sponsora ligi, co spowoduje, że klub będzie dodatkowo ponosił koszty organizacyjne około 300 tys. zł.

Pikieta pod grudziądzkim ratuszem w końcu nie doszła do skutku. - Jesteśmy całą sprawą zaskoczeni. Nikt nie dzwonił nawet do prezydenta Roberta Malinowskiego w sprawie wsparcia dla koszykarzy Polpaku - mówi Rafał Chylewski, rzecznik prezydenta.

Rozwiewa też nadzieje, że klub otrzyma pomoc finansową i przeprowadzi się do Grudziądza. - Nikłe są na to szanse. Mamy milion złotych na rok na cały sport kwalifikowany w mieście. Koszykówka to drogi sport. Nie możemy zabrać pieniędzy naszym drużynom, np. żużlowcom, czy piłkarzom, kosztem Polpaku - kończy Chylewski.