Kibice ponieśli Wojciechowskiego do srebra

Trzy medale wywalczyli reprezentanci Polski na lekkoatletycznych mistrzostwach świata juniorów, które w niedzielę zakończyły się w Bydgoszczy. Jeden z nich padł łupem Pawła Wojciechowskiego z Zawiszy


Po piątkowym złocie Roberta Szpaka w oszczepie 10 tys. kibiców zasiadło w sobotę na stadionie, by obserwować rywalizację w finałowym konkursie skoku o tyczce. Jednym z głównych kandydatów do medalu był zawodnik Zawiszy Paweł Wojciechowski. Jako faworyta do złota wskazywano na Niemca Raphaela Holzdeppe, a Polak po cichu marzył o srebrnym medalu. Zaczął dobrze. Już w pierwszej próbie pokonał wysokość 5,00 m. Nerwy zaczęły się jednak później, gdy poprzeczka zawieszona była na 5,20. Dwie pierwsze próby były nieudane. W trzeciej, niesiony dopingiem kibiców Wojciechowski, pokazał jednak klasę i nadal liczył się w konkursie. Po odpadnięciu Węgra Dezso Szabo wiadomo już było, że bydgoszczanin ma medal. Ostatecznie skończyło się na drugim miejscu, bo Holzdeppe był w sobotę nie do pokonania.

- Muszę powiedzieć, że Paweł zrobił w ciągu roku ogromny postęp. Poprawił się o prawie pół metra. Ma wielki talent, ale teraz musi ustabilizować formę na poziomie 5,50 m i powoli z roku na rok dokładać kolejne centymetry - ocenił występ bydgoszczanina Jacek Zamecznik, szef wyszkolenia młodzieży Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Medal Wojciechowskiego był pierwszym po dwudziestu latach wywalczonym przez zawodnika Zawiszy. Poprzednio tej sztuki w 1988 r. w skoku wzwyż dokonał Jarosław Kotewicz.

W sobotę swój udział w siedmioboju zakończyła także bydgoszczanka Małgorzata Reszka, która ostatecznie zajęła czternastą lokatę.

Ostatnim bohaterem polskiej ekipy był w niedzielę Sylwester Bednarek w skoku wzwyż. Nasz zawodnik z wynikiem 2,24 m zajął wysokie drugie miejsce.

- Z jednej strony się cieszę, ale pewien niedosyt pozostał. Liczyłem na złoto, ale ten sukces też jest cenny. Pomogły wspólne treningi z Arturem Partyką - mówił wicemistrz świata.

W składzie sztafety 4x400 m wystąpił Jakub Krzewinia z Kruszwicy. Polacy w finale zajęli piąte miejsce.

Ostatecznie nasza reprezentacja z trzema krążkami uplasowała się na 13. pozycji w klasyfikacji medalowej. Najlepsi byli Amerykanie (11 złotych, 4 srebrne, 2 brązowe), którzy wyprzedzili Niemców (6, 1, 3) i Kenię (4, 5, 2).

- Można powiedzieć, że wszystko udało się tak, jak powinno. Organizacyjnie sprostaliśmy zadaniu i z tego należy się cieszyć - mówił Krzysztof Wolsztyński, dyrektor generalny mistrzostw.

Kolejną wielką imprezą lekkoatletyczną w naszym mieście może być finał Grand Prix IAAF, o który Bydgoszcz stara się w 2010 r.







Mówi Paweł Wojciechowski



Medal dla rodziny





Waldemar Wojtkowiak: Jakie to uczucie odbierać medal z rąk Siergieja Bubki?

Paweł Wojciechowski: Niesamowite, aż łzy napłynęły mi do oczu. Pogratulował mi po polsku. To przecież legenda tej dyscypliny i dla każdego, kto uprawia skok o tyczce, jest wzorem do naśladowania.

Jak oceniasz finałowy konkurs?

- Na pewno był ciężki. Wiał silny wiatr, który nam nie pomagał. Moim celem był srebrny medal, bo Holzeppe był raczej poza zasięgiem wszystkich. W końcówce podniosłem poprzeczkę na 5,55, ale nie była to już walka z Niemcem, tylko walka o rekord Polski juniorów. Niestety, nie udało się.

Wygrałeś dziś nie tylko z rywalami, ale też z ogromną presją. Wszyscy liczyli na medal.

- Widziałem te pełne trybuny. Była cała moja rodzina i chyba wszyscy znajomi. Bardzo chciałem zdobyć ten medal, chociaż na 5,30 nie wyglądało to za dobrze. Nie wyszły mi dwa pierwsze skoki. Nie wiem, może za bardzo chciałem. Do trzeciego podszedłem na luzie i udało się. Poniósł mnie doping publiczności. To niesamowite uczucie startować na tym stadionie, przy tylu kibicach, którzy mnie wspierają.

Zaraz po konkursie pobiegłeś na trybuny.

- Tak do rodziny, bo bez nich nie byłoby mnie tutaj. Dziesięć lat temu ciocia, która pracowała w Szkolnym Związku Sportowym, przyprowadziła mnie na trening. A potem przez wiele lat dziadek codziennie przywoził mnie samochodem na Zawiszę. Dopiero, gdy miałem prawo jazdy, to się zmieniło. Rodzina zawsze mnie wspierała i ten medal dedykuję właśnie im, a także trenerowi i ludziom z sekcji lekkiej atletyki mojego klubu.

Jakie plany na ten sezon?

- Za trzy tygodnie czekają mnie młodzieżowe mistrzostwa juniorów, a potem ciężka praca, by móc stale podnosić swój poziom.

Kiedy przekroczysz granicę 6 m?

- Oj, nie wiem. Postaram się na kolejnych igrzyskach w Londynie w 2012 r.

Rozmawiał Waldemar Wojtkowiak



Medaliści

Sobota: rzut młotem M: 1. Walter Henning (USA) - 76,92; 2. Conor McCullough (USA) - 75,88; 3. Aleks Dubitski (Białoruś) - 75,42; 4. Paweł Fajdek (Polska) - 75,31; tyczka M: 1. Raphael Holzdeppe (Niemcy) - 5.50; 2. Paweł Wojciechowski (Polska) - 5.40; 3. Karsten Dilla (Niemcy) - 5.30; skok w dal K: 1. Ivana Spanović (Serbia) - 6,61; 2. Nastasia Mironczyk (Białoruś) - 6,46; 3. Dailenys Alcantara (Kuba) - 6,41, ... 7. Anna Jagaciak (Polska) 6,27; 100 m ppł K: 1. Teona Rodgers (USA) - 13,40; 2. Shermaine Williams (Jamajka) - 13,48; 3. Belkis Milanes (Kuba) - 13,49; 3000 m K: 1. Mercy Cherono (Kenia) - 8.58,07; 2. Bizunesh Urgesa (Etiopia) - 8.58,90; 3. Frethiwat Goshu (Etiopia) - 9.03,76; ....18. Karolina Waszak (Polska) - 10.07,77; sztafeta 4x100 m K: 1. USA - 43,66; 2. Jamajka - 43,98; 3. Brazylia - 44,61; sztafeta 4x100 m. M: 1. USA - 38,98; 2. Jamajka - 39,25; 3. RPA - 39,70; siedmiobój K: 1. Carolin Schafer (Niemcy) - 5833 pkt; 2. Jana Maksimawa (Białoruś) - 5766; 3. Grut Sadeiko (Estonia) - 5765; ...14. Małgorzata Reszka (Polska) - 5323; niedziela: skok wzwyż M: 1. Bohdan Bondarenko (Ukraina) - 2,26; 2. Sylwester Bednarek (Polska) - 2,24; 3. Miguel Angel Sancho (Hiszpania) - 2,21; 3000 m z przeszkodami M: 1. Jonathan Ndiku (Kenia) - 8.17,28; 2. Benjamin Kiplagat (Uganda) - 8.18,24; 3. Patrick Terer (Kenia) - 8.25,14;... 7. Krystian Zalewski (Polska) - 8.45,64; dysk K: 1. Shanque Xi (Chiny) - 54,96; 2. Julia Fischer (Niemcy) - 54,69; Sandra Perković (Chorwacja) - 54,24; 110 m ppł M: 1. Konstantin Shabanow (Rosja) - 13,27; 2. Booker Nunley (USA) - 13,45; 2. Keiron Stewart (Jamajka) - 13,51; 5000 m M: 1. Abreham Cherkos (Etiopia) - 13.08,57; 2. Mathew Kisorio (Kenia) - 13.11, 57; 3. Dejen Gebremeskel (Etiopia) - 13.11,97; 1500 m K: 1. Stephanie Twell (W. Brytania) 4.15,09; 2. Kalkidan Gezahegne (Etiopia) - 4.16,58; 3. Emma Pallant (W. Brytania) - 4.17,06; sztafeta 4x400 K: 1. USA - 3.30,19; 2. Ukraina - 3.34,20; 3. Australia - 3.34,23; sztafeta 4x400 m M: 1. USA - 3.03,86; 2. W. Brytania - 3.05,82; 3. Niemcy - 3.06,47; ... 5. Polska - 3.08,65.