Kolejni piłkarze przyjadą na testy do Jagi

Napastnik Stevo Nikolić, reprezentant Bośni i Hercegowiny, raczej nie zagra w przyszłym sezonie w Jagiellonii. Z kolei we wtorek na temat kontraktu ma rozmawiać Brazylijczyk polskiego pochodzenia Tiago Rangel Cionek. W najbliższych dniach w Białymstoku powinni pojawić się kolejni piłkarze przymierzani do drużyny
Po dokonanej rewolucji w składzie, dziesięciu zawodników odeszło, 13 przyszło na ich miejsce, działacze Jagiellonii chcą pozyskać jeszcze przede wszystkim napastnika. Obecnie w kadrze białostockiej drużyny jest bowiem tylko dwóch graczy do przedniej formacji - Ensar Arifović oraz Łukasz Tumicz. Co prawda w ataku mogą występować też Bartłomiej Niedziela czy Robert Szczot, ale oni zdecydowanie lepiej czują się w pomocy.

Początkowo białostoczanie chcieli ściągnąć do klubu byłego podopiecznego, obecnego trenera Jagiellonii Michała Probierza, Grzegorza Podstawa z Polonii Bytom. Ten jednak transfer do Białegostoku uzależniał od tego, jaki los spotka jego klub. Przypomnijmy, że bytomianie utrzymali się w ekstraklasie, ale początkowo mieli w niej nie występować, gdyż nie uzyskali licencji na grę w krajowej elicie. Ostatecznie po kilku tygodniach zawirowań taką licencję otrzymali i sprawa sprowadzenia Podstawka do Jagiellonii upadła.

Kolejnym z kandydatów był Edi Andradina. Białostoczanie liczyli jednak na to, że Brazylijczyk rozwiąże umowę z Koroną Kielce, która została zdegradowana za korupcję z ekstraklasy, ale to mu się nie powiodło.

W międzyczasie włodarze Jagiellonii spróbowali wysondować, czy jest możliwość sprowadzenia do Białegostoku Nikolicia. 23-letniego napastnika, który ma za sobą występy w reprezentacji swego kraju, a obecnie jest zawodnikiem zespołu FK Modricia, czyli najlepszej drużyny ekstraklasy w Bośni i Hercegowinie. Początkowo wydawało się, że wszystko przebiegnie po myśli działaczy klubu z ul. Jurowieckiej. Zawodnik miał bowiem wraz z przedstawicielami swego zespołu stawić się w sobotę w Polsce. Ostatecznie tak się nie stało i niewykluczone, że sprawa jego gry w żółto-czerwonych barwach jest już nieaktualna.

- Jeszcze czekamy na jego decyzję, chociaż pewnie do nas nie trafi - mówi Cezary Kulesza, szef pionu sportowego Jagiellonii. - Ma on bowiem propozycję gry w Grecji, a nam jest ciężko konkurować z tamtejszymi klubami. Oni bowiem spokojnie przebiją naszą ofertę.

Takiego problemu włodarze Jagi nie powinni mieć z Brazylijczykiem polskiego pochodzenia Cionkiem. 22-letni środkowy obrońca ma za sobą występy w ligach brazylijskich oraz portugalskich. Na testy do Białegostoku zaprosił go trener Michał Probierz i po treningach oraz sparingach zadecydował, że chce go mieć w zespole.

- We wtorek spotkamy się z jego menedżerem i będziemy rozmawiać w sprawie kontraktu - wyjaśnia Kulesza. - Natomiast w najbliższych dniach na testy powinno przyjechać jeszcze dwóch, może trzech kolejnych piłkarzy.

Białostoczanie wysłali zaproszenia do napastnika z Macedonii, który ostatnio grał w Szwajcarii oraz do innego atakującego, 22-letniego zawodnika z Wybrzeża Kości Słoniowej.