Międzynarodowe testy ŁKS

Trzech nowych zawodników dołączyło do drużyny ŁKS, która przygotowuje się do sezonu w Gutowie Małym. To Polak, Czarnogórzec i Czech.
W piątek ełkaesiacy kończą zgrupowanie w Gutowie Małym, a dzisiaj mają w planie mecz kontrolny. Ich rywalem będzie o godz. 11 beniaminek nowej II ligi KSZO Ostrowiec. Będzie to kolejny sprawdzian dla testowanych graczy. Na razie jedynym nowym, który ma szansę na podpisanie kontraktu, jest Adam Czerkas. Trener Marek Chojnacki liczy też na powrót Mariusza Mowlika, który po przedstawieniu swoich wymagań finansowych wrócił do domu, ale deklaruje, że w każdej chwili gotowy jest podpisać umowę. - Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia i jesienią zagram w łódzkiej drużynie - tłumaczy były obrońca Polonii Warszawa, a wcześniej m.in. Lecha Poznań.

Tymczasem szkoleniowiec ŁKS sprawdza defensora. Wczoraj do drużyny dołączył Dejan Ognjanović. To stoper reprezentacji Czarnogóry. Ma 30 lat i mierzy 186 cm wzrostu, a wcześniej grał m.in. w Partizanie Belgrad, Obiliciu Belgrad i Buducnosti Podgorica. Kolejnym zagranicznym piłkarzem, który przyjechał na testy, jest Czech Jiri Vagner. 26-letni pomocnik z rezerw Bohemiansa 1905 Praga ma na koncie występy w drugoligowej Sparcie KRĆ Praga i pierwszoligowym FK Jablonec.

Po ostatnim sparingu ŁKS zrezygnował z pozyskania prawego pomocnika Grzegorza Wana. Jego macierzysty klub - Warta Poznań - miała zbyt wysokie żądania finansowe. Alternatywą dla niego może stać się właśnie Vagner.

Najbardziej spektakularnym transferem lata w ŁKS może stać się pozyskanie Tomasza Moskala. 34-letni napastnik ma w dorobku tytuł mistrza Polski z Polonią Warszawa oraz zdobycie Pucharu Ligi z tym samym klubem. Podczas dziesięciu sezonów występów w ekstraklasie wychowanek Pafawagu Wrocław rozegrał 192 spotkania, w których strzelił 32 gole. Ostatni sezon spędził w Górniku Zabrze, ale podczas letniej przerwy śląski klub wzmocnił Przemysław Pitry (z Lecha Poznań), dlatego Moskal został wystawiony na listę transferową.

Cała trójka ma zagrać dziś przeciwko KSZO. Do tej pory ełkaesiacy rozegrali cztery sparingi, z których wygrali zaledwie jeden. Trener Chojnacki za każdym razem wystawiał różne jedenastki, teraz jednak zapowiada: - Dałem możliwość wykazania się każdemu piłkarzowi. Czas eksperymentów się skończył. Od meczu z KSZO będziemy grać w ustawieniu zbliżonym do tego, które planuję na rundę jesienną - tłumaczy.