Mio Fujifilm Bike Maraton: Oklaski dla dziewięciolatka

1250 osób stanęło na trasie największego krakowskiego maratonu rowerowego. Najlepsi walczyli o nagrody, ale gromkie oklaski zebrali ostatni zawodnicy
W niedzielne przedpołudnie na Błoniach ustawiły się setki rowerzystów: od kilkuletnich dzieci po emerytów. Rywalizowali na trasach Kross (25 km), Mega (55 km) i Giga (80 km).

Pierwszy zawodnik najdłuższy dystans pokonał w trzy godziny, a na ostatnich rowerzystów czekano dwa razy dłużej. - To był ojciec z dziewięcioletnim synem. Ludzi przywitali ich brawami, a ja pierwszy raz widziałem, by tak młody chłopak przejechał blisko 60 kilometrów - przyznaje Adam Orczykowski, dyrektor marketingu i PR.

W tegorocznym maratonie nie udało się, niestety, pobić rekordu frekwencji, który wynosi 1400 osób.