Wychowanek Zagłębia gra w piłkę na "Księżycu"

Za oknem wygasły wulkan, tuż obok błękitna laguna, a gdy pada deszcz to... poziomo. Zero drzew, same skały, a wiatr tak porywisty, że głowy urywa - w takich warunkach ugania się za piłką Tomasz Stolpa, wychowanek sosnowieckiego klubu.
25-letni Stolpa upodobał sobie Skandynawię, grał już w piłkę w Szwecji i Norwegii, teraz los rzucił go na Islandię.

Wulkaniczna wyspa leży na końcu świata - najbliżej stamtąd na Grenlandię (287 kilometrów), Wyspy Owcze (420), do Sosnowca to prawie 3300 kilometrów!

Przed Stolpą grało tam zaledwie trzech Polaków: Rafał Ulatowski (dziś trener Zagłębia Lubin), Łukasz Bednarek, napastnik z Koszalina i Tomasz Jaworek, obieżyświat z Mikołowa. 38-letni Jaworek podczas swojej przygody z piłką zaliczył aż 15 klubów! W 1993 roku na trzy miesiące podpisał kontrakt z islandzkim Knattspyrnufelagiq V~kingur. - Byłem jedynym zawodowcem w drużynie. W dwa tygodnie zjeździłem całą wyspę, a potem się strasznie nudziłem. Super ludzie, bardzo życzliwi. Kiedy miałem wypadek na szutrowej drodze prowadzącej do parku narodowego, to wszyscy chcieli mi pomóc! - opowiada Jaworek, który żyje dziś z niemieckiej renty (nabawił się poważniej kontuzji kolana grając w Jenie). W piłkę gra już tylko dla przyjemności w hali.

Ulatowski, grał w dwóch islandzkich klubach - Leiknir Faskrudfjordur i Throttur Reykjavik: - Najgorszy był wiatr. Grałem w meczu, gdy ani razu nie udało mi się przeprowadzić piłki przez połowę! - wspomina.

Stolpa podpisał kontrakt z beniaminkiem islandzkiej ekstraklasy Ungmennafelag, jego nowym domem jest miasteczko Grindavik. To rybacka osada, nie mieszka tam więcej niż trzy tysiące osób. Wioska słynie z tego, że w 1828 roku do miejscowego portu dobiło na krze siedmiu brytyjskich żeglarzy. Rozbitkowie dryfowali po lodowatych wodach Oceanu Atlantyckiego przez 49 dni!

Sosnowiczanin podpisał pięciomiesięczny kontrakt, klub oddał mu do dyspozycji jednorodzinny domek. - Nie mogę na nic narzekać. Tylko ten krajobraz... Czuję się jak na Księżycu, wokół tylko skały i kamienie. Szaro jak w cementowni. Do tego strasznie wieje. Pierwszy raz zdarzyło mi się zobaczyć, że krople deszczu nie spadają w dół tylko przelatują poziomo nad ziemią. W środku lata mamy tu raptem kilkanaście stopni Celsjusza - wylicza.

Gdy rozmawiamy, proszę Stolpę by wyjrzał przez okno i powiedział co widzi. - Wygasły wulkan - śmieje się. - Tuż obok jest jednak wielkie dziwo - to "błękitna laguna", czyli źródła z gorącą wodą - dodaje.

Stolpa nie może wyjść z podziwu dla tego miejsca. - Woda jest tak błękitna, że aż świeci! Kontrast z otaczającą ją szarością jest nieziemski. Chodzimy tam na odnowę biologiczną - wyjaśnia.

Poza graniem w piłkę i treningami Polak nie ma w Grindavik nic do roboty. - Spotykam się z kolegami z zespołu. Gramy w karty, albo na PlayStation. Czasami wyskoczymy do Reykjaviku na kawę. Życie towarzyskie to tutaj fikcja - tłumaczy.

Stolpa spotkał już w Grindavik Polaków. - Zamieniliśmy parę zdań. Pracują w firmach związanych z przetwórstwem ryb. Uwielbiam ryby! Skandynawowie przygotowuję je w sposób zupełnie wyjątkowy. Islandczycy mają też inne, swoje miejscowe przysmaki. W sklepach widziałem mrożone serca. Chyba świńskie, raczej się nie skuszę - uśmiecha się.

Klub Polaka też funkcjonuje dzięki pieniądzom rybnych biznesmenów. - Jeden z naszych prezesów jest kapitanem wielkiego statku - mówi Stolpa. Zespół wychowanka Zagłębia nie jest potentatem islandzkiej ligi. - Poziom jest jednak wyższy niż się spodziewałem. Dużo tutaj Serbów, Chorwatów i Szwedów. W naszej drużynie grają też Francuz i Szkot - mówi. Bramki zespołu strzeże znany z gry w Polonii Warszawa Chorwat Żankarlo Simunić.

Polak nie wiąże swojej przyszłości z "krajem lodu". - Opuszczałem Szwecję w trybie awaryjnym. Miałem propozycje z innych szwedzkich klubów, z Finlandii, a nawet z Anglii. Odrzucałem je jednak, bo ciągle słyszałem, że będę grał. W końcu została mi Islandia. Nie, nie narzekam. Podpisałem kontrakt na najbliższy sezon, a potem zastanowię się co dalej - kończy .



Tomasz Stolpa

urodzony: 18 marca 1983 r.

pozycja: napastnik

kluby: Zagłębie Sosnowiec, Tromso IL (Norwegia), KSC Eendracht Aalst (Belgia), Enkopings SK, Gefle IL (oba Szwecja), Ungmennafelag Grindavik