36 dni do olimpiady: Li wśród latających oszczepów



Posiadającej polskie obywatelstwo Li Qian pozostał już tylko miesiąc przygotowań do igrzysk w Pekinie. Dwutygodniowe zgrupowanie w Chorwacji z reprezentacją tego kraju podzielone jest na dwie części. Pierwsza połowa zaplanowana została w Chorwackim Ośrodku Olimpijskim w górskiej miejscowość Bjelolasica, znanej głównie wytrawnym narciarzom z licznych i różnorodnych tras. Na półmetku pobytu cała ekipa przeniesie się do Zagrzebia, gdzie będą dominować zajęcia techniczno-taktyczne.

Dotąd jednak zarówno reprezentantki Chorwacji, jak i Li Qian koncentrują się w równym stopniu na kondycji, jak i technice. - Do końca tygodnia trzymamy się zasady, że jeden trening obowiązkowo w terenie. Później wejdziemy w ostatnią fazę przygotowań i wtedy 90 proc. zajęć Qian będzie realizowała przy stole - mówi trener Zbigniew Nęcek.

Li Qian w towarzystwie rosłych jak dęby tutejszych olimpijczyków łatwiej znosi fizyczne treningi. Zwłaszcza przy boku kulomiotów, oszczepników i bokserów bledną wyznaczone przez trenera Nęcka zadania na bieżni, które lekkoatleci dodatkowo "umilają" jego podopiecznej, rzucając tuż obok to oszczepem, to dyskiem. Na szczęście żaden z latających przedmiotów nie ląduje w bezpośredniej bliskości "Małej".

Litry potu wylanego na treningach oraz porażki z trenerem w minigolfa Li Qian odreagowuje, dając upust zamiłowaniu do kung-fu, kopiąc niemiłosiernie worki pozawieszane w ośrodku dla bokserów.