Milena Sadurek odeszła z BKS-u, bo pogniewała się na działaczy

Milena Sadurek pogniewała się na BKS, ale jej menedżer nie wyklucza powrotu siatkarki do klubu. Tylko po co drużynie z Bielska-Białej dwie reprezentacyjne rozgrywające?
W Bielsku-Białej wciąż huczy od plotek, dlaczego zespół BKS-u Aluprofu opuściła Milena Sadurek. To przecież najlepsza obecnie rozgrywająca w kraju, numer jeden w kadrze trenera Marco Bonitty. "Czemu nie zatrzymano w klubie Sadurek?!" - grzmią bielscy kibice internauci..

W klubie wyjaśniają, że zawodniczka pogniewała się na władze BKS-u. - Po słabym sezonie dokonaliśmy oceny zawodniczek. Milena ma gorsze statystyki niż w poprzednim roku, dostała ocenę słabą. W związku z tym zapowiedziała nam, że nie chce już grać w Bielsku - wyjaśnia Czesław Świstak, prezes klubu.

Równie wielką sensację wywołała zmiana na pozycji libero. Klub niespodziewanie opuściła była kadrowiczka Paulina Maj, a w zamian pojawiła się Agata Sawicka z Winiar Kalisz. - Po sezonie pani Maj przyszła do klubu i zażądała podwyżki o 50 procent. Stwierdziliśmy, że nie ma ku temu podstaw. Wtedy zapowiedziała, że odchodzi. Jeszcze niedawno doszło do rozmowy ostatniej szansy. Zapytaliśmy ją wprost, czy zostanie. Powiedziała, że nie. Z niewolnika nie ma pracownika - podkreśla Świstak, który już 15 lat kieruje bielskim klubem.

Siatkarki unikają zajęcia stanowiska. - Nie zamierzam komentować tej sprawy - mówi Sadurek. - Nie chcę się wypowiadać - wykręca się Maj.

Mówiło się do niedawna, że Sadurek przechodzi do Piły, że ma także oferty z zagranicy i klubu z Dąbrowy Górniczej. Teraz wydaje się, że to wszystko jest już nieaktualne i reprezentacyjna rozgrywająca może mieć problemy ze znalezieniem nowej drużyny! W Dąbrowie twierdzą, że ostatni raz widziano tu Sadurek, gdy grała ligowy mecz w barwach BKS-u.

- Na razie nic nie mogę powiedzieć. Niewykluczone nawet, że Milena zostanie w BKS-ie - zdradza menedżer zawodniczki Jakub Malke. BKS jednak zakontraktował już inną reprezentantkę kraju Katarzynę Skorupę z Farmutilu Piła. Po co więc BKS-owi dwie rozgrywające reprezentacji Polski?

Kibice zarzucają działaczom, że zmiany w kadrze są zbyt duże. Na dodatek aż cztery nowe siatkarki: Sawicka, Anna Barańska, Eleonora Dziękiewicz i Helena Horka oraz trener Igor Prielożny przenieśli się z Winiar, które wcale nie miały rewelacyjnego sezonu (trzecie miejsce w tabeli).

- Nastąpiła winiaryzacja BKS-u - potwierdza prezes Świstak. - Uważam jednak, że te zmiany są na plus i wpłyną na polepszenie naszej gry. Wystarczy zerknąć na nowe nazwiska, to znakomite siatkarki i reprezentantki Polski - dodaje Świstak.

W kadrze Polski na mecze World Grand Prix znalazło się aż sześć zawodniczek z BKS-u. Już dawno żaden klub nie zdominował tak reprezentacji Złotek!