Izolator walczy o drugą ligę

Piłkarze Izolatora Boguchwała w sobotę w pierwszym meczu barażowym o awans do nowej drugiej ligi zmierzą się na wyjeździe z Ponidziem Nidą Pińczów. Rewanż w środę w Boguchwale.


Szansę na grę w nowej drugiej lidze obu drużynom stworzył Polski Związek Piłki Nożnej, który tworząc reformę rozgrywek, która ma wejść w życie od nowego sezonu, ustalił, że mistrz czwartej ligi dostanie szansę na awans o dwie klasy! Wystarczy, że wygra baraż. Jeśli przegra, zagra w nowej trzeciej lidze.

We wtorek w siedzibie Związku odbyło się losowanie, w którym Izolator trafił na mistrza grupy świętokrzyskiej Ponidzie Nidę Pińczów. - Na pewno mogliśmy trafić gorzej. Cieszymy się jednak, że najpierw gramy na wyjeździe, a rewanż będziemy mieli u siebie - mówi Grzegorz Opaliński, trener zespołu z Boguchwały, który już w połowie maja zapewnił sobie pierwsze miejsce w grupie podkarpackiej. - Od tamtego czasu myśleliśmy już tylko o barażach - tłumaczy szkoleniowiec Izolatora.

Był więc czas, by dać odpocząć najlepszym zawodnikom oraz przyglądnąć się potencjalnym przeciwnikom. - Widzieliśmy zespół Ponidzia w akcji i wiemy o nim sporo. To solidny zespół, mający zawodników z bardzo dobrymi warunkami fizycznymi. Będziemy musieli uważać na stałe fragmenty gry - wyjaśnia trener Opaliński.

Rzadko przegrywali

Ponidzie w 30 spotkaniach w swojej grupie IV ligi wywalczyło 67 punktów, wygrywając 21 razy. Przegrało tylko pięć spotkań, strzelając 61 bramek, a tracąc tylko 20. Izolator natomiast w 34 meczach zgromadził 80 punktów. Wygrywał 25 razy, przegrał tylko cztery. Strzelił natomiast 64 bramki, tracąc przy tym 24. - Jedziemy do Pińczowa nastawieni bojowo. Będziemy grać o zwycięstwo - zapowiada Grzegorz Opaliński. - To tylko dwa mecze i trzeba wygrać, by awansować - dodaje.

Boguchwalanie nie zamierzają kalkulować, tylko w obu spotkaniach grać o pełną pulę. - Nie możemy grać na remis, bo już niejedna drużyna się na tym przejechała - mówi Opaliński. - Trzeba być skoncentrowanym od samego początku sobotniego meczu do ostatniego gwizdka. Środowy mecz na mistrzostwach Europy między Szwajcarią a Turcją pokazał, jak może zakończyć się chwila nieuwagi. Turcy w doliczonym czasie gry strzelili bramkę i wyeliminowali Szwajcarów - wspomina.

Zagrać do przodu

- Jedziemy w pełnym składzie. Nikt nie pauzuje za kartki ani też nikt nie narzeka na kontuzje - cieszy się szkoleniowiec Izolatora. - Zagramy w Pińczowie do przodu. Na pewno nie będziemy czekać na kontry, tylko postaramy się narzucić swój styl gry - zapowiada. W razie niepowodzenia boguchwalanom zostaje jeszcze rewanżowy pojedynek w środę na własnym stadionie. - Nie patrzymy na to, choć wiadomo, że cieszymy się, że mamy rewanż u siebie. Na razie myślimy jednak tylko i wyłącznie o sobotnim meczu - stwierdza trener Opaliński.

Początek meczu o godz. 17.

marcin.lew@rzeszow.agora.pl

Pary barażowe w grupie wschodniej:

Ponidzie Nida Pińczów - Izolator Boguchwała, Unia Tarnów - Jeziorak Iława, Stal Niewiadów - Start Otwock, Supraślanka Supraśl - Stal Poniatowa