Rozgrywające z Laz Vegas i Lotosu Gdynia zagrają w Enerdze

Drużyna koszykarek w naszym mieście rośnie w siłę. Wczoraj kontrakty z Energą podpisały Sheena Moore i reprezentantka Polski Natalia Waligórska.
Obie zawodniczki powinny być bardzo dużym wzmocnieniem dla toruńskiego zespołu. Obie też będą grały jako rozgrywające. Pierwsza nich to amerykańska koszykarka, która ostatnie dwa sezony spędziła w Rumunii. W barwach drużyny Arad wywalczyła tytuł mistrzowski i została wybrana najlepszą zawodniczką finałów. Moore ma 24 lata i mierzy 170 cm wzrostu. Jej największymi atutami na boisku są szybkość, celne podania i przede wszystkim skuteczność. Świetnie rzuca zarówno z dystansu jak i z linii rzutów wolnych. Amerykanka wywodzi się z Uczelni z Nevady z Las Vegas. Tam również należała do czołowych zawodniczek w swoim zespole. Od przyszłego sezonu punkty będzie zdobywała już dla toruńskiej Energi. W poprzednich rozgrywkach w Toruniu grała inna koszykarka z tym samym nazwiskiem - Novanda Moore. Jednak pomimo gry w WNBA (amerykańska liga zawodowa) to na polskich parkietach spisywała się bardzo słabo. Ostatnie występy Sheeny Moore w Rumunii pokazują, że w jej przypadku należy spodziewać się znacznie lepszej gry.

Druga nowa zawodniczka już kilka razy pokazywała się na parkiecie w "Spożywczaku". Wcześniej w barwach AZS INEA Poznań, a ostatnio jako reprezentantka Lotosu Gdynia. Choć Waligórska miała także ofertę z Finepharmu AZS J. Góra, to zdecydowała się na podpisanie kontraktu z Energą Toruń. Byłą koszykarka Lotosu podobnie jak Moore ma 24 lata, ale jest o centymetr wyższa. W zeszłym sezonie w Ford Germaz Ekstraklasie Waligórska zagrała w 36 meczach, zdobyła 145 punktów, zanotowała 67 przechwytów.

To jednak nie koniec wzmocnień Energi. Na razie w zespole oprócz Waligórskiej i Moore są także Lindsay Taylor, Emilia Tłumak, Monika Krawiec, Justyna Grabowska, Patrycja Bajerska, Justyna Zielińska i Joanna Chełczyńska. W drużynie mogą pozostać także LaToya Bond i Lada Kovalenko. W Toruniu zagra również Katarzyna Ćwiklińska, która ostatnio występowała w SMS Arcus Łomianki. Nowym trenerem katarzynek będzie Bośniak Elmedin Omanic, który w przeszłości zdobył dwa tytuły mistrzowskie z Wisłą Can-Pack Kraków. - Prowadzimy jeszcze rozmowy z kilkoma zawodniczkami, w tym z reprezentantkami Polski. Do końca tygodnia wszystko powinno już się wyjaśnić - powiedziała dyrektor toruńskiego klubu Krystyna Bazińska-Michałowska.

W przyszłym sezonie na parkiecie nie zobaczymy Anny Marczewskiej, która jest w ciąży. Jednak zawodniczka nie zamierza opuszczać Torunia i najprawdopodobniej pojawi się w barwach Energi w sezonie 2009/2010. Z drużyny odeszła za to Alicja Perlińska, która będzie grała w ŁKS-ie Łódź, natomiast sportową karierę zakończyła Beata Predehl.



Rozmowa z Natalią Waligórską

W Toruniu jest świetna atmosfera

Filip Łazowy: Co przesądziło o tym, że zagrasz w Toruniu?

Natalia Waligórska: Kilka czynników. Będzie nowy trener, który jest świetnym fachowcem. Widzę, że zespół Energi jest mądrze i spokojnie budowany. Z roku na rok powinien być coraz silniejszy. Poza tym wiem, że panuje w zespole świetna atmosfera. Miałam propozycję gry w Jeleniej Górze, ale te argumenty które wymieniłam przesądziły o wyborze klubu z Torunia.

Jakie są Twoje oczekiwania jeśli chodzi o grę w nowym klubie ?

- Chcę powalczyć z katarzynkami o awans do play-off. To myślę będzie nasz główny cel w tym sezonie. Poza tym liczę, że gra będzie oparta na szybkim ataku, co bardzo mi odpowiada. Moim atutem na parkiecie jest właśnie szybkość. Już w zeszłym sezonie widziałam, jak koszykarki Energi potrafią błyskawicznie grać z kontry. Zobaczymy jakie będą ustalenia i plany nowego trenera. Poza tym w Toruniu chcę się skoncentrować wyłącznie na koszykówce. Chcę, aby działacze jak i kibice byli zadowoleni z mojej postawy na boisku.

Jakie masz zainteresowania poza koszykówką?

- Szczerze mówiąc, to mam na to niewiele czasu. Jestem na trzecim roku Stosunków Międzynarodowych, na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Przede mną studia magisterskie, możliwe że naukę kontynuować będę w Toruniu.

Rozmawiał Filip Łazowy