SIDEn ma nowego środkowego. Kto następny?

Jeszcze kilka tygodni temu jego gra pod koszem spowodowała, że toruński SIDEn przegrał z Harmattanem Gniewkowo walkę w półfinale II ligi. Teraz Tomasz Tracz będzie centrem zespołu z naszego miasta.
- To już przesądzone - mówi o angażu Tracza do SIDEn prezes toruńskiej drużyny Piotr Barański. Taki transfer to spore wzmocnienie dla zespołu, który w ostatnim sezonie miał świetnych strzelców, ale wyraźnie brakowało mu atutów w walce pod koszami. Traczowi daleko do miana snajpera ligowego, ale w rywalizacji o zbiórki i bloki sprawdza się doskonale.

Ma 2 metry wzrostu i jest typowym środkowym. Szczególnie cenny może być jego instynkt do defensywy - potrafi grać przeciwko zawodnikom wyższym od siebie, ale również nie ma problemu z szybkimi kontratakami. - Myślę, że dobrze wkomponuje się w nasz zespół - uważa Barański.

Niewykluczone, że na tym nie skończą się transfery SIDEn. Według portalu sportowefakty.pl w toruńskim klubie prawdopodobnie zagra wychowanek Astorii Bydgoszcz i inny center Harmattana Gniewkowo z ub. sezonu, Robert Małecki. Barański nie chce komentować tych informacji.

SIDEn ciągle liczy na to, że podpisze kontrakt z Adamem Lisewskim. To jeden z najlepszych defensywnych centrów I ligi i absolwent Szkoły Mistrzostwa Sportowego. Specjalizuje się w zbiórkach i blokach, ale jego angaż to dla klubu spory wydatek. Aby zatrudnić Lisewskiego (206 cm), który z pochodzenia jest torunianinem, SIDEn musiałby znaleźć kolejnych sponsorów - dzięki ich pomocy byłby w stanie zaangażować kolejnego wysokiego centra.

W składzie SIDEn prawdopodobnie pozostaną wszyscy koszykarze z ub. sezonu. Niepewna jest jedynie przyszłość Mateusza Bierwagena, który szuka klubu w wyższej lidze.