Siatkarki z Kalisza zmieniły decyzję

Magdalena Godos i Anna Woźniakowska niespodziewanie rozmyśliły się i nie zagrają w zespole z Białegostoku. Siatkarki zdecydowały się ostatecznie na zostanie w trzeciej ekipie ostatniego sezonu Winiarach Kalisz.
W czwartek napisaliśmy, że trzy zawodniczki z ekipy Winiar: Magdalena Godos, Anna Woźniakowska i Izabela Żebrowska wzmocnią drużynę Pronaru Zeto Astwy AZS. Siatkarki chciały zmienić klub, gdyż ich dotychczasowy zespół ma problemy finansowe i nawet nie było pewne, czy przestąpi do kolejnego sezonu w ekstraklasie.

- Zdecydowałyśmy się we trójkę przejść do zespołu z Białegostoku, gdyż drużyna z Kalisza po prostu się rozpadła. W sobotę podpiszemy kontrakty - mówiła jeszcze w środę przyjmująca Anna Woźniakowska.

Niespodziewanie jednak zamiast podpisać umowę z ekipą z Białegostoku, Woźniakowska wraz z Godos złożyły swe autografy na nowych kontraktach w Kaliszu.

- Ostatecznie zmieniłyśmy decyzję, a stało się to, można powiedzieć, że w ostatniej chwili. Gdy miałyśmy już odpowiedzieć klubowi z Białegostoku, że decydujemy się na podpisanie umów, przyjechali do nas na zgrupowanie prezes i trener zespołu z Kalisza - tłumaczy Woźniakowska, która wraz z Godos i Żebrowską przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski w Szczyrku. - Oni to przekonali nas, żebyśmy nie zmieniały klubu, były to naprawdę konkretne rozmowy i zdecydowałyśmy się zostać w Kaliszu. Działacze z Białegostoku nie byli zadowoleni takim obrotem sprawy, ale stało się tak, a nie inaczej.

Niewykluczone, że do Białegostoku trafi jednak 23-letnia atakująca Żebrowska. Natomiast zespołu nie wzmocni już na pewno rozgrywająca Gedanii Gdańsk Ewa Kasprów.

- Po rozmowach z prezesem klubu postanowiłam przedłużyć swój kontrakt w Gdańsku - wyjaśnia rozgrywająca.

W białostockim zespole nie zagrają też najprawdopodobniej przyjmująca Skry Bełchatów Katarzyna Zaroślińska oraz atakująca KSZO Ostrowiec Świętokrzyski Anna Gawron. Obie siatkarki występujące w I lidze trenowały ostatnio wraz z naszą drużyną.

- W zasadzie to były na trzech treningach i po tym czasie trudno je oceniać. Chociaż na pewno są to młode i perspektywiczne zawodniczki, ale my na razie potrzebujemy trzech, może czterech siatkarek, które wzmocnią zespół, a nie będą w meczowej dwunastce - wyjaśnia Dariusz Luks, trener białostoczanek. - Myślę, że w przyszłym tygodniu już powinno coś się wyjaśnić w sprawie transferów. Chcemy pozyskać takie siatkarki, których nie musimy sprawdzać, bo wiemy, jaka jest ich wartość.

W kręgu zainteresowań białostockiego klubu jest m.in. Małgorzata Plebanek, przyjmująca Piasta Szczecin, oraz Karolina Olczyk (rozgrywającą Stali Mielec).