Pierwszy sprawdzian formy kajakarzy

Puchar Świata w Szeged to pierwsza impreza w tym sezonie, gdzie swą formę sprawdzą Marek Twardowski i Adam Wysocki ze Sparty Augustów, czyli nasze nadzieje medalowe na igrzyska olimpijskie. Na Węgrzech nie startują Paweł Skowroński i Edyta Dzieniszewska, ale to nie oznacza jeszcze, że do Pekinu nie pojadą.
Polacy na olimpiadzie wystawią wiele osad, m.in. K1 na 500 m, K2 na 500 m oraz K4 na 1000 m. Według przepisów mogą popłynąć w nich inni kajakarze, niż wywalczyli nominacje, ale pozycja zawodników z Augustowa jest niepodważalna. Twardowski to przecież złoty medalista mistrzostw świata sprzed dwóch lat w prestiżowej konkurencji - jedynce na 500 m, przed rokiem zdobył brąz. W dwójce pewne miejsce obok Wysockiego ma Tomasz Mendelski (OKS Olsztyn), a w czwórce z augustowianami i Mendelskim popłynie jeszcze Paweł Bauman (Zawisza Bydgoszcz). Pozycja tych zawodników w kadrze jest na tyle mocna, że nawet nie musieli startować w majowych mistrzostwach Europy.

- Przez ostatni miesiąc przebywaliśmy na zgrupowaniu w Wałczu i nie było sensu brać udział w żadnych zawodach - tłumaczy Andrzej Siemion, trener augustowian i jednocześnie szkoleniowiec reprezentacji. - Najważniejsze są igrzyska, więc teraz forma kajakarzy jest daleka od oczekiwanej. Dlatego nie ma co się nastawiać w Szeged na dobre wyniki. Po prostu ten start jest pewnym etapem przygotowań do Pekinu.

Nasi zawodnicy już wczoraj rozpoczęli zmagania w zawodach Pucharu Świata. Jako pierwsza na torze pojawiła się polska czwórka na 1000 m. Polacy w swym wyścigu eliminacyjnym zajęli czwarte miejsce i o awans do finału powalczą w dzisiejszych półfinałach. Z kolei Twardowski w K1 na 500 metrów wygrał swą grupę eliminacyjną i również awansował do półfinału. Taki sam los czeka też parę Wysocki i Mendelski w K2 na 500 metrów, która była piąta w wyścigu eliminacyjnym.

W zawodach rozgrywanych na Węgrzech nie startują natomiast kanadyjkarz Dojlid Białystok Paweł Skowroński i kajakarka Sparty Edyta Dzieniszewska. Oni nie mogą być pewni przepustki na igrzyska olimpijskie, ale ich brak na zawodach pucharowych nie oznacza, że do Pekinu nie pojadą.

- Do Szeged pojechała młoda ekipa. Dzieniszewska jest w grupie, która wystartuje w kolejnych zawodach z cyklu Pucharu Świata, które za tydzień odbędą się w Duisburgu - tłumaczy szkoleniowiec kadry kobiet Michał Brzuchalski. - Dopiero po tych zawodach powinniśmy nabrać pewności, kto pojedzie do Pekinu. Na kolejnym Pucharze Świata w Poznaniu osady wystartują już w olimpijskich składach.

Dzieniszewska przymierzana jest do osady K4 na 500 m. Podczas treningów pływa wraz z Dorotą Kuczkowską (Spójnia Warszawa) oraz Beatą Mikołajczyk i Sandrą Pawełczak (Kopernik Bydgoszcz).

- Cały czas nie tracę nadziei na występ w Pekinie, ale zobaczymy, jak to się potoczy - mówi Dzieniszewska. - Do Szeged pojechała młoda ekipa kajakarek, a ja cały czas trenuję z pierwszą kadrą, a więc jest dobry prognostyk.

Podobna sytuacja jest ze Skowrońskim, który również weźmie udział w zawodach w Niemczech.

- Początkowo kanadyjkarze w Duisburgu w ogóle mieli nie startować, ale zmieniono plany - wyjaśnia Skowroński. - Ostatnio pływam w dwójce wraz z Marcinem Grzybowskim (Posnania) i osiągamy naprawdę dobre wyniki. Sprawiliśmy, że trener ma ból głowy, kogo wystawić na igrzyska. Dlatego wystartujemy teraz w Niemczech, a potem na zawodach w Poznaniu i jeżeli wypadniemy dobrze, to mam nadzieję, że pojedziemy na igrzyska. A czy będzie to dwójka na 500 czy na 1000 m, to jest mi wszystko jedno. Najważniejsze to znaleźć się w kadrze do Pekinu.