GKS przegrywa z ostatnią drużyną w tabeli

Nieudane pożegnanie katowiczan z sezonem. Podopieczni Wojciecha Osyry przegrali z Pelikanem w Łowiczu.
Piłkarze GieKsy znów stracili gola na samym początku meczu: już w 2. minucie po strzale głową Marcina Pacana Pelikan objął prowadzenie. Po chwili mogło być 2:0, ale po uderzeniu Roberta Wilka piłka przeleciała minimalnie obok bramki. Pecha miał też Maciej Wyszogrodzki, po którego strzale z dystansu piłka trafiła w poprzeczkę.

Drugiego gola udało się zdobyć gospodarzom w 22. minucie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Wyszogrodzkiego do bramki GKS-u znów po uderzeniu głową trafił Pacan.

Gospodarze nie zamierzali jednak poprzestać na zdobyciu dwóch bramek. Strzały Wilka (54. minuta) i Michała Adamczyka (60. minuta) były jednak nieskuteczne, podobnie zresztą jak Przemysława Cichonia w ostatniej minucie. Gry GKS-u lepiej nie komentować.

Pelikan Łowicz - GKS Katowice 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Pacan (2.), 2:0 Pacan (22.)

Pelikan: Ludwikowski - Pacan, Pastuszka, Petrik Ż - Łochowski, Wilk, Wyszogrodzki, Cichoń, Adamczyk (88. Gawlik) - Kowalczyk (85. Jóźwiak), Sojka.

GKS: Gorczyca - Prasnal, Kapias, Markowski, Gajowski (46. Mielnik) - Sadowski (80. Kaliciak), Wijas, Sierka (16. Górski), Plewnia - Gielza, Mikulenas.

Sędziował: D. Giejsztorewicz (Suwałki). Widzów: 1100.