Sport.pl

Ferguson kontra Real, czyli wojna o Cristiano Ronaldo

Alex Ferguson ostrzega Real Madryt, że Manchester United nie da się zastraszyć i nie odda Cristiano Ronaldo. Ostatnio z Madrytu docierają coraz wyraźniejsze sygnały o tym, że zdobywca bramki w meczu finałowym Ligi Mistrzów przejdzie do zespołu mistrzów Hiszpanii.
Najciekawsze wiadomości z Premier League!

Ronaldo był jednym z bohaterów środowego finału z Chelsea. Ostatnio mnóstwo jest spekulacji o przenosinach Portugalczyka na Santiago Bernabeu. Dziennik "Marca" donosi, że Ronaldo chce tam grać i jego transfer do Hiszpanii to tylko kwestia czasu. Atmosferę podgrzewa dodatkowo prezydent Realu Ramon Calderon, który twierdzi, że zatrzymywanie zawodnika w Manchesterze wbrew jego woli ociera się o niewolnictwo.

- Calderon doszedł do ciekawego wniosku, że niewolnictwo obalono wiele, wiele lat temu. Szkoda, że nie powiedział tego dyktatorowi Franco - odpowiada ironicznie manager Czerwonych Diabłów, który jednocześnie ucina krótko wszelkie doniesienia z Hiszpanii. - Real Madryt to nie jedyny klub zainteresowany pozyskaniem naszego skrzydłowego, ale inni nie wyrażają tego głośno - mówi Ferguson, który oskarża władze mistrza Hiszpanii o wykorzystywanie prasy do nieczystej gry na rynku transferowym. - Myślicie, że nie mamy propozycji z wielkich klubów europejskich dotyczących pozyskania naszych najlepszych piłkarzy? Oczywiście, że mamy, ale nikt nie prowadzi swojej polityki transferowej w tak bezsensowny sposób, jak robi to Real - dodaje Ferguson. - Ludzie z Madrytu uważają, że mogą w brutalny sposób wyrwać każdego zawodnika, ale z nami im to się nie uda. Ruuda van Nistelrooya, czy Davida Beckhama sprzedaliśmy Realowi dlatego, że sami tego chcieliśmy.

Były kapitan reprezentacji Anglii przeszedł do Królewskich w 2003, a trzy lata później jego śladami podążyła inna gwiazda Manchesteru United, Holender van Nistelrooy.

Cristiano Ronaldo sam wydaje się już być zagubiony. - Niczego nie obiecuję. Chciałbym zostać, ale jeśli chodzi o przyszłość, to nikt nie wie co będzie. Nie podjąłem jeszcze decyzji i nie mogę obiecać, że podejmę ją w najbliższym czasie - powiedział Portugalczyk, który podkreśla, że prawdopodobnie kluczowe będą dwa najbliższe tygodnie.

Emocje z Primera Division