Sport.pl

Dudek puścił dwie bramki, mistrz Hiszpanii gorszy od Al Nasr

Jerzy Dudek puścił dwie bramki, a Real Madryt przegrał z saudyjskim Al Nasr 1:4. Był to benefisowy mecz jednego z najlepszych piłkarzy w historii Arabii Saudyjskiej - Majeda Abdullaha.
Dudek: Zostaję w Realu!

Real Madryt rozpoczął mecz w najsilniejszym składzie. Ich rywali - drużynę Al Nasr - wzmocniło kilku zawodników z innych klubów ligi saudyjskiej. Jerzy Dudek wszedł do bramki w 35. minucie, zmieniając Ikera Casillasa. Trener Bernd Schuster dał pograć wszystkim bramkarzom i w 65. minucie Polaka zmienił Jordi Codina.

Bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 50. minucie mistrz Hiszpanii objął prowadzenie po strzale Arjena Robbena. Gospodarze wyrównali pięć minut później, kiedy Dudka pokonał Malek Maaz. Nie minęła minuta, a polski bramkarz znów musiał wyjmować piłkę z siatki, tym razem po strzale Akrama. Przy obu trafieniach nie można mieć pretensji do polskiego bramkarza.

W 70. minucie Khariri strzelił na 3:1. Wynik w ostatniej minucie meczu ustalił Maaz - te dwie bramki są już na koncie Codiny.

Spotkanie na stadionie Króla Fahda było benefisem gwiazdy arabskiego futbolu Majeda Abdullaha, nazywanego "arabskim Pele". 48-letni dziś Abdullah strzelił ponad 300 goli w lidze saudyjskiej, sześć razy był jej królem strzelców. W reprezentacji rozegrał 147 meczów, w których zdobył aż 117 bramek. Wystąpił też na mundialu w USA w 1994 roku. Przez cała karierę grał w zespole Al Nasr. Pięć razy wygrywał z tą drużyną ligę saudyjską i dwukrotnie triumfował w azjatyckiej Lidze Mistrzów. Zawodową karierę zakończył 10 lat temu. W meczu z Realem Majed Abdullah grał od 30 minuty.

Zobacz jak Dudek grał w meczu z Al Nasr - Z czuba.tv

Fiesta w Madrycie, czyli Real po raz 31.