Milewski odchodzi z Energi Gedania

Leszek Milewski nie jest już trenerem siatkarek Energi Gedania. Ważny jeszcze przez rok kontrakt został rozwiązany za porozumieniem stron.
Milewski pracował w Gdańsku od 2005 r. W tym czasie przebył z zespołem drogę od serii B I ligi do szóstego miejsca w Lidze Siatkówki Kobiet. Poprowadził Gedanię w 111 meczach, w tym w 57 zwycięskich (bilans setów 207:190). - Jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy trenera Milewskiego, serdecznie dziękujemy mu za to wszystko, co dobrego zrobił dla Energi Gedanii - mówi prezes Gedanii Zdzisław Stankiewicz. - Jednak podczas wspólnego spotkania uznaliśmy, że cztery lata w jednym miejscu to byłoby bardzo dużo, gdyż przez taki czas łatwo można się wypalić. Wcześniej konsultowałem się w tej kwestii także z zawodniczkami. Dlatego zdecydowaliśmy się rozstać ze szkoleniowcem w zgodzie, za porozumieniem stron - informuje Stankiewicz.

- Trzy lata pracy w Gedanii troszkę mnie zmęczyły, dlatego wspólnie z prezesem postanowiliśmy zakończyć współpracę - wyjaśnia Milewski. - Wiem, że na temat mojej osoby krążyły różne opinie, ale według mnie to, co miałem wykonać w Gdańsku, to wykonałem. To było dla mnie ciekawe doświadczenie i na pewno miło będę wspominał ten okres - podkreślił były już trener Gedanii. Do końca miesiąca zajęcia z drużyną prowadzić będzie II trener, Paweł Kramek. - Jeszcze nie wiadomo, kto poprowadzi zespół w nowym sezonie. To sprawa na później. Teraz najważniejsze są rozmowy ze sponsorami, od których zależy, jakim budżetem będziemy dysponować po wakacjach. Po wyjaśnieniu tych kwestii przystąpimy też do rozmów z siatkarkami - informuje prezes Stankiewicz.