"Nie" dla Drumlaka

Na trybunach rozwieszono transparent z nieprzychylnym komentarzem do informacji o planach powrotu do Pogoni Pawła Drumlaka. Fani już kilka miesięcy temu krytycznie oceniali pomysł pozyskania pomocnika, który ostatnie sezony spędził w Cracovii.
Sędzia i spiker nie reagowali, mimo że hasło (także skandowane) miało wydźwięk antysemicki.

- Decyzję o usuwaniu tego typu transparentów podejmuje delegat PZPN. Polecenia nie było - wyjaśnia Adam Wosik, rzecznik klubu i spiker sobotniego meczu.

- Skoro delegat nie nakazał ściągnięcia transparentu, normalnie prowadziłem mecz. To lepsza decyzja niż próba zdjęcia napisu, co pewnie skończyłoby się zamieszaniem na trybunach - stwierdza sędzia główny spotkania, Dariusz Królikowski.

Przedstawiciele kibiców nie chcieli oficjalnie wypowiadać się na temat transparentowej akcji "anty-Drumlak". Przypomnieli, że ich stanowisko w sprawie transferu tego piłkarza władze klubu już znają.