MKS Kluczbork gładko przegrał w Gorzowie

Pierwsza połowa pojedynku MKS-u Kluczbork z liderem GKP w Gorzowie Wlkp. zakończyła się pechowo, bowiem już w doliczonym czasie gry bramkę strzelił kluczborczanom Piotr Gajewski.
Gospodarze, lider III ligi, wcześniej mieli kilka dogodnych sytuacji, brakowało im jednak szczęścia, precyzji, albo na posterunku był dobrze spisujący się tego dnia Grzegorz Świtała.

Gol do szatni uskrzydlił gorzowian, którzy po przerwie w 58 minucie podwyższyli na 2:0. Potężnym strzałem popisał się Łukasz Maliszewski. W MKS nadzieja wstąpiła w 70 minucie, kiedy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał strzelec pierwszego gola. Niestety mimo przewagi jednego zawodnika i kilku dogodnych sytuacji kluczborczanom nie udało się pokonać Dawida Dłoniaka.

Po tej porażce ekipa z Kluczborka spadła z trzeciego na szóste miejsce w tabeli, przed nią jednak pojedynki z teoretycznie słabszymi rywalami, ostatnią Pogonią Świebodzin i derby Opolszczyzny z przedostatnim Skalnikiem.

GKP Gorzów Wlkp. - MKS Kluczbork 2:0 (1:0)

Gajewski (45.), Maliszewski (58.)

MKS: Świtała - Chatkiewicz, Gierak, Jagieniak, Adamczyk - Hober (72. Jasiński), Nowacki (65. Glanowski), Kazimierowicz, Nitkiewicz (72. Włoch)- Sobota, Sobotta (65. Szepeta)