Niebiescy nie dali się pokonać ŁKS-owi

Gol Piotra Ćwielonga zapewnił Ruchowi jeden punkt.
ŁKS musiał pokonać Ruch, żeby jeszcze przed ostatnią kolejką zapewnić sobie utrzymanie w ekstraklasie. Gospodarze, zgodnie z zapowiedziami, wyszli na boisko w koszulkach z napisem "ŁKS przeciw agresji i rasizmowi".

Już w 1. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie, ale po akcji Roberta Łakomego z Rafałem Kujawą w doskonałej okazji znalazł się Jovinio, który z bliska spudłował. Ełkaesiacy jednak nie rezygnowali. Po twardym starciu w polu karnym kontuzji doznał Grzegorz Baran i został zniesiony z boiska. Łodzianie - niczym w hokeju na lodzie - wykorzystali osłabienie chorzowian, zdobywając gola. Jovinio popisał się ładnym podaniem, a Robert Szczot uderzeniem w długi róg pokonał Krzysztofa Pilarza.

Kiedy spiker podał, że najgroźniejsi rywale - Jagiellonia i Polonia - przegrywają, na trybunach wybuchła wielka radość. Informacje o przeciwnikach uspokoiły jednak łódzkich zawodników, którzy stracili animusz. Wykorzystał to Ruch, który uzyskał przewagę dzięki świetnej postawie Marcina Nowackiego i Piotra Ćwielonga. Pierwszy brylował w drugiej linii, drugi - łatwo radził sobie z obrońcami. W 12. minucie Nowacki dośrodkowywał w pole karne i omal nie zaskoczył Bogusława Wyparły.

Sześć minut później Szczot minął Ariela Jakubowskiego, zacentrował w pole karne, gdzie byli tylko obrońcy z Chorzowa. I rozpoczęli kontrę zakończoną przez Wojciecha Grzyba, który dośrodkowywał, i Ćwielonga. Ten drugi z bliska trafił do bramki. Jakby tego było mało, spiker ogłosił, że Jagiellonia i Polonia remisują.

Po przerwie ełkaesiacy zaatakowali, ale zabrakło im szczęścia. Rafał Kujawa był bliski zdobycia swojego drugiego gola w ekstraklasie. Najpierw po jego uderzeniu bramkarz wybił piłkę na rzut rożny, a kilka minut później zawodnik ŁKS-u trafił piłką w słupek. Po drugiej stronie okazje mieli Michał Pulkowski i Ćwielong.

ŁKS Łódź - Ruch Chorzów 1:1 (1:1)

Bramki: 1:0 Szczot (4.), 1:1 Ćwielong (18.)

ŁKS: Wyparło - Łakomy, Adamski, Kłos, Woźniczka - Madej (83. Świątek), Kaszczelan, Mila, Jovinio, Szczot - Kujawa.

Ruch: Pilarz - Jakubowski, Grodzicki, Baran, Brzyski (86. Janoszka) - Grzyb, Pulkowski, Adamski, Nowacki (90. Feruga) - Fabusz, Ćwielong (78. Nykiel).

Sędziował: Marcin Szulc (Warszawa). Widzów: 3500.