Kajakarze rozpoczęli olimpijski sezon

Kanadyjkarz Dojlid Białystok Paweł Skowroński i kajakarka Sparty Augustów Edyta Dzieniszewska walczą jeszcze o przepustki na igrzyska olimpijskie. Pewni wyjazdu do Pekinu są oczywiście nasi eksportowi od lat zawodnicy Sparty - Marek Twardowski i Adam Wysocki.
Aktualnie cała czwórka przebywa na zgrupowaniu reprezentacji w Wałczu. Pod koniec kwietnia uczestniczyli w pierwszym sprawdzianie formy, jakim były regaty kwalifikacyjne do kadry narodowej. Na torze poznańskiej Malty najlepiej wypadł Twardowski, który zwyciężył w swojej koronnej konkurencji - jedynce na 500 m. Na dystansie dwa razy dłuższym zajął drugie miejsce.

- W pięknym stylu potwierdziłem swoją dominację na 500 m - mówi Twardowski. - Do 1000 m podszedłem trochę bez ambicji i dlatego byłem drugi, ale dla mnie najważniejszy jest start na dystansie dwa razy krótszym.

Natomiast Wysockiemu przeszkadzała kontuzja i na 500 m pływał tylko w finale B, a na 1000 m w ogóle się nie ścigał.

- Miałem lekko naciągnięty bark, więc uznaliśmy, że nie ma co ryzykować - opowiada Wysocki. - Dla naszej dwójki te wyniki nie miały większego znaczenia. Na igrzyska na pewno jestem przewidywany do składu czwórki na 1000 m oraz dwójki na 500 m z Tomaszem Mendelskim.

Twardowski i Wysocki nie muszą też startować w mistrzostwach Europy, które od 16 do 18 maja zostaną rozegrane w Mediolanie.

- Od strony szkoleniowej ten start zupełnie nie ma sensu - tłumaczy Wysocki. - Ale dla niektórych ekip będzie to ostatnia okazja do uzyskania kwalifikacji olimpijskich i będą tam przygotowane bardzo dobrze. Jesteśmy na innym etapie treningów i ten start mógłby nam nie wyjść. Przed igrzyskami wystartujemy za to w czerwcu na zawodach w Szeged, Duisburgu i Poznaniu.

We Włoszech o awans do igrzysk muszą walczyć za to Skowroński i Dzieniszewska. Białostocki kanadyjkarz w eliminacjach kadry był trzeci na 500 m i piąty na 1000 m. W mistrzostwach Starego Kontynentu będzie rywalizował o kwalifikację olimpijską dla Polski na krótszym dystansie. Dla Europy w tej konkurencji zostały jeszcze dwa miejsca.

- W eliminacjach kadry poszło lepiej, niż planowałem - twierdzi Skowroński. - Wywalczyłem sobie start na jedynce na mistrzostwach Europy i o to chodzi. Zawsze lepiej wychodziło mi na 1000 m, ale w tym sezonie eliminacje były wcześniej i forma na dłuższym dystansie nie jest jeszcze taka jak trzeba. A na 500 m przegrałem tylko z tymi zawodnikami, którzy już są raczej pewni wyjazdu na igrzyska. Najważniejsze dla mnie jest teraz wywalczenie kwalifikacji olimpijskiej na jedynce na 500 m. Chociaż nawet jak ją wywalczę, to nie wiadomo jeszcze, czy pojadę do Pekinu, bo trenerzy mogą później podjąć inną decyzję. Ale jestem dobrej myśli i liczę, że jak nie na jedynce, to może w jakiejś osadzie popłynę na igrzyskach.

Na dobry start w Mediolanie liczy też augustowianka. W eliminacjach kadry Dzieniszewska była czwarta na 500 m i trzecia na 1000 m.

- Wszystkie żeńskie osady z Polski mają już zapewniony start w Pekinie - mówi kajakarka Sparty. - Pozostaje kwestia ich obsadzenia. W Mediolanie popłynę w dwójce na 500 m, ale trenerzy zapowiadają, że w pucharach świata mogę pływać później w czwórce. Po prostu muszę w każdym starcie potwierdzać dobrą formę, aby w obsadzie składów na igrzyska mnie nie pominięto.