Sport.pl

Kto zagra w UEFA?

Lech dla Poznania czy Dyskobolia dla Wrocławia - kto wywalczy miejsce w pucharach?


W sytuacji, gdy mistrza Polski już znamy (Wisła Kraków), dwóch spadkowiczów także (Zagłębie Sosnowiec i Widzew Łódź), a o reszcie spadkowiczów niewiele możemy powiedzieć, najciekawsza w tym tygodniu zapowiada się walka o wicemistrzostwo, a przynajmniej miejsce w Pucharze UEFA.

Przynajmniej, bowiem miejsce w Pucharze UEFA może dać także trzecia lokata w lidze - o ile tym wicemistrzem zostanie Legia Warszawa. Zagwarantowała sobie ona miejsce w pucharach już poprzez fakt awansu do finału Pucharu Polski (gra w nim z mistrzem - Wisłą). Wyniki ligowe interesują ją już mniej.

Natomiast bardzo interesują... Lecha. Rywalizacja jest bowiem na tyle zacięta i wyrównana, iż należy się liczyć z tym, że któreś z zespołów będą miały na koniec ligi po równo punktów.

Wyniki bezpośrednich meczów zainteresowanych drużyn:

Lech - Legia 1:0, 1:0

Lech - Dyskobolia 2:1, 0:1

Legia - Dyskobolia 1:0, 0:1



Jak widać, gdyby w takiej sytuacji miał decydować bilans bezpośrednich meczów między Lechem a Dyskobolią, bramka na 1:2 stracona przez "Kolejorza" w doliczonym czasie derbów może mieć kluczowe znaczenie. Powoduje, że to Dyskobolia jest wyżej.

Lech jest zatem zainteresowany tym, aby - jeśli ma decydować bilans bezpośrednich gier - uwzględniał on także Legię. W małej tabelce wyników tych trzech ekip Lech jest bowiem górą.

Słowem - Legia gra dla Lecha. Jeśli się zrówna z nim i Dyskobolią, da mu puchary.

Na dziś Lech ma o jeden punkt mniej od Legii i tyle samo punktów co Dyskobolia. A zatem nawet zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach mogą mu nie wystarczyć. Lech nie może liczyć tylko na siebie, musi też liczyć na potknięcia rywali.

Pierwsze z nich może nastąpić już dziś, gdyż Dyskobolia podejmuje Wisłę Kraków. O jej potknięcie będzie o tyle trudno, że Wisła przyjeżdża do Wielkopolski bez pięciu ważnych graczy: Marcina Baszczyńskiego, Marka Zieńczuka, Radosława Sobolewskiego, Dariusza Dudki i Radosława Matusiaka. - Jesteśmy tylko ludźmi, przez cały rok ta drużyna była doskonale zmotywowana, czego dowodem jest to, że do zdobycia tytułu nie przegraliśmy ani razu. Po osiągnięciu celu siłą rzeczy pojawia się rozprężenie - mówi trener wiślaków Maciej Skorża, co brzmi jak zapowiedź wygranej Grodziska.

Mecze kandydatów do wicemistrzostwa:

Legia Warszawa (57 pkt)

dziś:Jagiellonia Białystok (wyjazd)
sobota:Polonia Bytom (dom)
Lech Poznań (56 pkt)

dziś:Polonia Bytom (wyjazd)
sobota:ŁKS Łódź (dom)
Dyskobolia Grodzisk Wlkp. (56 pkt)

dziś:Wisła Kraków (dom)
sobota:Odra Wodzisław (wyjazd)


Stawką tej rywalizacji jest to, czy Wielkopolska będzie reprezentowana w Pucharze UEFA 2008/2009. Jeśli triumfuje Dyskobolia, prawo startu zyska Śląsk Wrocław, który się z nią łączy. Lechowi pozostanie start w Pucharze Intertoto, a to oznacza krótsze urlopy i dłuższą drogę do Pucharu UEFA.

Stawką jest też prestiż. Dyskobolia dwukrotnie była wicemistrzem kraju, Legia - dziewięciokrotnie, Lech Poznań - nigdy! Był tego bardzo bliski w 1999 r., kiedy to walczył o drugie miejsce (i prawo gry w Pucharze Europy) w... Bytomiu! A właściwie w jego dzielnicy, Radzionkowie. Porażka 1:4 odebrała mu szansę na Ligę Mistrzów i zepchnęła na czwarte miejsce.

"Kolejorz" walczy zatem o najlepszy wynik nie tylko od 1999 r., ale wręcz od 1993 r. - czyli ostatniego mistrzostwa Polski. O najlepszy wynik w lidze od 15 lat!

Stawką wreszcie tej rywalizacji są pieniądze, bo miejsca w lidze na koniec sezonu na nie się przekuwają. Różnica między drugą a czwartą lokatą w ekstraklasie to w wypłacie premii dla Lecha ok. 600 tys. zł - suma niebagatelna, zwłaszcza że w większości jest przeznaczona do podziału między piłkarzy. Słowem - być drugim, trzecim, czy czwartym znaczy tyle, co mieć dużo pieniędzy lub też ich znacznie mniej.

Wszystkie dzisiejsze i sobotnie mecze rozpoczynają się o godz. 19.