Maciej Sadlok: w niedzielę Fulham, w poniedziałek "Lalka"

Życie utalentowanego piłkarza Ruchu nabrało niezwykłego tempa. Podczas weekendu angielscy lekarze prześwietlili go do ostatniej kosteczki, a już w poniedziałek Sadlok głowił się, jak zdać maturę z języka polskiego.
19-letni zawodnik jest coraz bliżej podpisania kontraktu z angielskim Fulham FC. Na piłkarza niebieskich czeka już trzyletni kontrakt. Sadlok spędził na Wyspach długi majowy weekend. Młodego Polaka przebadali klubowi lekarze.

Wojciech Todur: Zadowolony z wyjazdu?

Maciej Sadlok, piłkarz Ruchu: I to jak! To jednak inny świat (śmiech). Jeszcze nigdy w życiu nikt mnie tak dokładnie nie przebadał! Zaczęło się od wizyty w ośrodku szkoleniowym Fulham - to fajne miejsce położone około 15 km od stadionu. Tam sprawdzili mi kostki, kolana. Przebadali mnie tak ogólnie. Były małe problemy z komunikacją, ale pomagała mi Polka, która pracuje w dziale marketingu Fulham. Pierwsze badanie trwało około 1,5 godz. Potem trafiłem na siłownię. Zaliczyłem testy z szybkości i wydolności. Gdy myślałem, że to już koniec, zawieźli mnie do szpitala. Tam czekał mnie rezonans obu kolan i kostek. Nie, nie, to nie koniec! Trafiłem jeszcze do kliniki na badanie serca. W życiu nie badało mnie tylu lekarzy. A to jeszcze nie był... koniec (śmiech). Wieczorem, gdy już siedziałem sobie w hotelu, odwiedził mnie kolejny lekarz.

Widać, że Anglicy podeszli do sprawy bardzo profesjonalnie. Znasz już wyniki badań?

- Tak naprawdę podpisanie kontraktu zależy teraz tylko od mojego stanu zdrowia. Z badań wynika, że wszystko jest w najlepszym porządku. Czekam jeszcze na wynik jednego testu, ale jestem pewny, że też będzie dobry. Jeżeli wszystko będzie po mojej myśli, to za kilka dni znowu polecę do Anglii, tym razem już podpisać kontrakt.

Fulham zawzięcie walczy o utrzymanie w Premier League. Czy ewentualny spadek będzie miał dla Ciebie jakieś znaczenie?

- Pewnie że lepiej byłoby grać w ekstraklasie, ale i w pierwszej lidze nie będzie źle. Zresztą Fulham wciąż ma duże szanse na utrzymanie, o wszystkim zadecyduje najbliższy mecz z Portsmouth. W sobotę byłem na trybunach podczas zwycięskiego meczu z Birmingham. Starzy i młodzi kibice dopingowali zespół ramię w ramię. Czułem energię, jaka płynęła z trybun. Niezwykłe. Przy takiej publice piłkarze nie czują zmęczenia.

Analizujesz już grę swojego nowego klubu? Zastanawiasz się, z kim powalczysz o miejsce w składzie?

- Zaglądam na stronę internetową Fulham coraz częściej. Z każdym dniem interesuję się losami klubu coraz bardziej.

A co z nauką? W poniedziałek rozpocząłeś przecież egzamin maturalny!

- No, jakoś poszło. Był stres, ale temat mi nawet spasował. Wybrałem „Sen jako sposób przedstawienia postaci literackiej na podstawie »Lalki «”. A co będzie po maturze? Jeszcze nie wiem. Może być tak, że zrobię sobie przerwę od szkoły.