ŁKS przegrał z Wartą

Piłkarze ŁKS-u Łomża zagrali w środę bardzo słabe spotkanie i przegrali 0:1 z Wartą Poznań, która również niczym nie zachwyciła. - Nie spodziewałem się, że mój zespół może tak zagrać, dostałem obuchem w głowę - mówi Czesław Jakołcewicz trener łomżan
Oba zespoły walczą o pozostanie w gronie II-ligowców, ale na boisku w Łomży właśnie walki prawie nie było. O pierwszej połowie można powiedzieć, że tylko się odbyła. Zarówno gospodarze, jak też goście mieli chyba w planach przede wszystkim nie stracić gola. Co prawda trochę śmielej atakowali piłkarze Warty, ale akcje aktywnego Marcina Wojciechowskiego z prawej strony nie przynosiły większego zagrożenia. W zasadzie największy problem zawodnicy obu drużyn mieli z utrzymaniem się na murawie. Przed meczem padał bowiem deszcz i raz za razem jeden czy drugi z graczy przewracał się na nasiąkniętej wodą płycie.

Na szczęście piłkarze rozruszali się trochę po zmianie stron. Chociaż ataki obu ekip były bardzo niemrawe i dopiero po godzinie gry kibice byli świadkami pierwszego uderzenia w światło bramki. Wtedy to Tomasz Bzdęga zdecydował się na strzał sprzed pola karnego, ale Jakub Szmatuła ze złapaniem piłki nie miał większych kłopotów. Zdecydowanie groźniejsze pierwsze celne uderzenie było w wykonaniu zawodników Warty, a dokładnie Marcina Klatta. Napastnik zaledwie kilka sekund po tym jak pojawił się na boisku zmusił do interwencji Pawła Pronaja. W zasadzie gdy wydawało się, że spotkanie może zakończyć się tylko bezbramkowym remisem, goście zdobyli gola. Z rzutu rożnego dośrodkował Tomasz Magdziarz, futbolówka spadła po drugiej stronie boiska, gdzie stał Wojciech Marcinkiewicz, który wrzucił ją w pole karne do Pawła Iwanickiego. Pomocnik mierzący około 175 cm wzrostu głową wpakował piłkę do bramki.

- Może i wzrostu nie mam za dużo, ale potrafię znaleźć się pod bramką - cieszył się po spotkaniu strzelec gola. - Można powiedzieć, że piłka trafiła mnie w głowę i wpadła do siatki. To mój pierwszy gol w II lidze strzelony głową.

- Nie mogę zrozumieć, jak przy tych naszych dwumetrowych obrońca tak niski zawodnik może strzelić gola głową - denerwował się natomiast Jakołcewicz. - Niestety musimy przełknąć gorzką pigułkę, przegraliśmy jak najbardziej zasłużenie. Martwi mnie przede wszystkim to, że zawodnicy oddali ten mecz bez walki. Po ostatnich spotkaniach byłem naprawdę optymistą, a tu jestem niemile zaskoczony postawą zespołu.

Po meczu humorem tryskał z kolei trener Warty Bogusław Baniak.

- Czesiu nie przejmuj się jeszcze przed nami sześć spotkań do końca sezonu i nasze zespoły są w grze - mówi szkoleniowiec, który razem z Jakołcewiczem jako asystentem pracował wcześniej w Lechu Poznań. - Na pewno jednak my byliśmy dziś zdecydowanie lepsi. Stworzyliśmy sobie więcej sytuacji, chociaż trzeba przyznać, że ich nie było za dużo. Wiedziałem, że kto strzeli pierwszą bramkę ten pewnie wygra.

Po porażce z Wartą łomżanie spadli na 16 pozycję w tabeli, a w sobotę czeka ich kolejne ważne spotkanie. Na wyjeździe zagrają z innym zespołem walczącym o utrzymanie w lidze Turem Turek.

- Mam nadzieję, że tam już wygramy i nadal będziemy liczyć się w walce o pozostanie w lidze - stwierdza Mikołaj Skórnicki, pomocnik ŁKS-u.



ŁKS Łomża - Warta Poznań 0:1 (0:0)

Strzelec bramki: Paweł Iwanicki (77.).

ŁKS: Pronaj Ż - Galiński, Janicki, Jurgielewicz (81. Łazar), Stefańczyk - Kęska Ż, Sędrowski (76. Sędrowski), Skórnicki, Gołębiewski Ż - Biżew Ż (59. Raus), Bzdęga.

Warta: Szmatuła - Ignasiński, Najewski Ż, Otuszewski, Marcinkiewicz - Wojciechowski (60. Iwanicki), Bekas Ż, Ngamayama Cz, Wan (71. Klatt Ż) - Magdziarz, Piskuła (81. Ekwueme).

Widzów ok. 600. Sędziował (jako główny) Erwin Paterek z Lublina.

Inne wyniki 28. kolejki

Lechia Gdańsk - Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:2 (1:1): Andrzej Rybski (3.), Piotr Cetnarowicz (55.), Paweł Buzała (60. i 63.) - Paweł Żmudziński (15.), Krzysztof Zaremba (70.); Motor Lublin - Pelikan Łowicz 3:0 (2:0): Michał Maciejewski (20.), Daniel Koczon (30.), Marcin Popławski (90.); Odra Opole - Kmita Zabierzów 1:0 (1:0): Marek Tracz (17.); Polonia Warszawa - GKS Katowice 3:1 (2:1): Lum~r Sedláeek (4. i (30.), Daniel Mąka (48.) - Tomasz Prasnal (31.); GKS Jastrzębie - Znicz Pruszków 0:2 (0:1): Mikołaj Rybaczuk (42.), Daniel Kokosiński (54.); Wisła Płock - Śląsk Wrocław 0:4 (0:1): Sebastian Dudek (34. i 73. - karny), Przemysław Łudziński (50.), Patryk Klofik (87.); Piast Gliwice - Stal Stalowa Wola 2:0 (1:0): Michał Szczyrba (3.), Stanisław Wróbel (66.); Tur Turek - Arka Gdynia 1:4 (0:3): Krzysztof Sikora (75. - karny) - Grzegorz Niciński (13.), Marcin Wachowicz (25., 27. i 80.).

Tabela II ligi

1. Lechia Gdańsk285648:30
2. Piast Gliwice285236:17
3. Znicz Pruszków285246:23
4. Śląsk Wrocław285146:25
5. Arka Gdynia284852:26
6. Polonia Warszawa284741:25
7. Podbeskidzie284241:22
8. Wisła Płock283943:47
9. GKS Katowice283634:33
10. GKS Jastrzębie283636:44
11. Motor Lublin283532:45
12. Odra Opole283125:34
13. Stal Stalowa Wola283022:43
14. Warta Poznań282722:36
15. Kmita Zabierzów282523:34
16. ŁKS Łomża 28 25 27:50

17. Tur Turek282519:35
18. Pelikan Łowicz282028:52
Arka została ukarana pięcioma punktami karnymi za udział w korupcji, a Podbeskidzie sześcioma