Mistrz świata Jacek Puchacz najlepszy też w kraju

Trwa świetna passa Jacka Puchacza ze Sportowego Klubu Kick-Boxingu Politechniki Lubelskiej. Mistrz świata amatorów WKN w wersji full contact potwierdził swoją klasę podczas mistrzostw Polski, które odbyły się w Lublinie.
Trzeba przyznać, że walczący w kategorii +91 kg Puchacz miał niełatwe zadanie, bo wystąpił w podwójnej roli - wraz prezesem SKKB PL Tadeuszem Poljańskim był współorganizatorem imprezy i zawodnikiem. Z obu wywiązał się jednak bez zarzutu. - Nie wiem, czy wygram - mówił skromnie przed walką finałową. - Mogę tylko zaręczyć, że zrobię wszystko, aby tak się stało. Gwarancji żadnej jednak nie daję. Okazuje się, że obawy mistrza były zupełnie niepotrzebne. W finale Puchacz wygrał przed czasem z Michałem Botkiewiczem (Bokser Brzeziny), który odniósł w trzecim starciu kontuzję, ale do momentu przerwania walki podopieczny trenera Kazimierza Piwowarczyka był zawodnikiem bezwzględnie lepszym. Zresztą, jak tu nie wygrać, gdy ma się taki doping od mistrzyń Polski szczypiornistek SPR, gdzie występuje żona Jacka Iza. Na trybunach zasiadły m.in.: Sabina Włodek, Katarzyna Duran, Ewa Damięcka, Beata Aleksandrowicz, Małgorzata Rola, Monika Marzec i oczywiście małżonka złotego medalisty. - Uważam, że mistrzostwa stały na wysokim poziomie - podsumował mistrz Polski. - Jeśli chodzi o mnie, to w tym roku osiągam dobre wyniki, więc chcę we wrześniu wywalczyć na Węgrzech Puchar Świata, a być może, że już w czerwcu zadebiutuję na zawodowym ringu w USA. Wracając do mistrzostw, to zawiodła nieco publiczność. Może to wina pięknej pogody, a może popełniliśmy jakiś błąd marketingowy.

Podobnego zdania był także gość honorowy imprezy - najbardziej utytułowany polski kickbokser, dziewięciokrotny mistrz świata Marek Piotrowski. - Po raz ostatni obserwowałem mistrzostwa Polski w 2002 roku we Wrocławiu. Myślę, jednak że lubelskie zawody stoją na wyższym poziomie - stwierdził. - Zawodnicy i zawodniczki używają rąk i nóg, czyli jest równowaga, koordynacja całego ciała. To dobry kierunek, bo właśnie te cechy są miarą wielkości zawodników. Oczywiście zdarzały się też walki słabsze, ale to było tylko w eliminacjach. Lublin kojarzy mi się bardzo dobrze, bo właśnie tu w 1985 roku zdobyłem swój pierwszy tytuł mistrza Polski w karate. Wielki mistrz, bohater filmu Jacka Bławuta "Wojownik", był bardzo oblegany w hali na Globusie, rozdał niezliczoną ilość autografów, a także nikomu nie odmawiał wspólnej fotografii. Miał też inne obowiązki, bo dekorował także zwycięzców.

W finale walczyła również Anna Mazur z MKS Kalina. Po bardzo zaciętej walce lublinianka uległa Emilii Filipiuk z KS Piaseczno 1:2. Ten werdykt wywołał wiele kontrowersji, jednak zawodniczka Kaliny nie przejęła się porażką. - Tak się zdarza, kiedy przewaga nie jest wystarczająca - powiedziała po pojedynku Anna Mazur. - Jestem zadowolona z medalu. Czuję się bardzo dobrze i gdyby walka trwała dziesięć rund, to mogłabym walczyć dalej.

W mistrzostwach startowało 98 zawodniczek i zawodników z 44 klubów. Najlepszymi zawodnikami imprezy uznano Jerzego Wrońskiego z KS Piaseczno i Monikę Florek (PSSW Tom-Center Piotrków Trybunalski). Zespołowo wyróżniono

KS Piaseczno.



Wyniki finałów i brązowi medaliści mistrzostw Polski w kick-boxingu w wersji full contact - kobiety do 52 kg: Katarzyna Jasińska (Fight Zielona Góra) - Joanna Gutowska (KS Piaseczno) 2:1, 3. miejsce: Anna Majczak (Klub Oyama); do 56 kg: Sylwia Drabik (SKK Kielce) - Agata Karcz (MKS Krak Kraków) 3:0; 3. miejsce: Aksana Sinica (Fight Zielona Góra) i Ilona Ozimek (SKK Kielce); do 60 kg: Monika Florek (SKK Kielce) - Ewelina Jaromska (Siedlecki Klub Sportowy) 3:0, 3. miejsce: Katarzyna Wilczyńska (Warszawa) i Monika Zawiślak (Kick-Sport Rado); do 65 kg: Kamila Balanda (Gdański KS Champion) - Katarzyna Furmaniak (TKKF Siedlce) 0:3, 3. miejsce: Edyta Kałka (Duet Gdańsk) i Marta Wiśniewska (Politechnika Warszawa); do 70 kg: Emilia Filipiuk (Piaseczno) - Anna Mazur (Kalina) 2:1, 3. miejsce Joanna Bajer (Leszno); +70 kg: Barbara Śliwa (Beskid Bielsko-Biała) - Kinga Ślifierz (Dragon Starachowice) 3:0; mężczyźni - do 57 kg: Damian Ławniczak (Junior Poznań) - Grzegorz Idziaszek (Fux Zabrze) 3:0; do 60 kg: Artur Cieciura (PSSW Tom-Center) - Ernest Kujawski (Gwardia Zielona Góra) - Cieciura III runda rsc; 3. miejsce: Kacper Narolch (Szczecin) i Patryk Wróblewski (UKS G 2 Mława); do 63,5 kg: Tomasz Pietraszewski - Jakub Jasion (obaj Tom-Center) 3:0, 3. miejsce: Rafał Budzyński (SKKB PL) i Jarosław Daschke (Gdański KS Champion); do 67 kg: Dawid Biskupski (Piaseczno) - Marcin Mazurkiewicz (Radom) 2:1; 3. miejsce: Artur Flis (SKKB PL) i Damian Bodniewicz (AZS Wrocław); do 71 kg: Jerzy Wroński - Przemysław Ziemnicki (obaj Piaseczno) walkower: 3. miejsce: Adam Mazur (Kalina Lublin) i Piotr Mrówczyński (Gwardia Zielona Góra); do 75 kg: Jakub Mazur (Diament Pstrągowa) - Michał Jabłońśki (Piaseczno) 2:1, 3. miejsce: Paweł Tomczak (Fight Club Zielona Góra) i Dawid Świerczyński (Barbakan Kraków); do 81 kg: Adam Gregorczyk - Mariusz Niziołek (KS Piaseczno) 0:3, 3. miejsce: Arkadiusz Dembiński (Zamek Kurzętnik) i Robert Ziętek (Brzeziny); do 86 kg: Kamil Małysz (Paco Katowice) - Maciej Zakrzewski (Mława) walkower dla Małysza, 3. miejsce: Tomasz Tarnacki (Wilk Grajewo) i Rafał Aleksandrowicz (SKKB PL); do 91 kg: Bartłomiej Bocian (TKKF Siedlce) - Paweł Mańkowski (Wda Świecie) 3:0, 3. miejsce: Daniel Wójciak (Politechnika) i Adam Pietroniuk (SKKB PL); +91 kg: Jacek Puchacz (SKKB PL) - Michał Botkiewicz (Brzeziny) - Puchacz III runda rsc, 3. miejsce: Paweł Szymkowiak (Duet Gdańsk) i Łukasz Bulowski (Beskid Dragon Bielsko-Biała).