Wichniarek ratuje Arminię

Artur Wichniarek dołączył do Łukasza Piszczaka i Jakuba Błaszczykowskiego i także strzelił gola w Bundeslidze. Być może najważniejszego, bo jego Arminia walczy, żeby pozostać w lidze
Arminia Bielefeld grała na wyjeździe z innym kandydatem do spadku - 1. FC Nürnberg. Gospodarze prowadzili do przerwy 2:0. Taki wynik pozwoliłby Norymberdze wydostać się ze strefy spadkowej, strącając w nią właśnie Arminię. Tuż po zmianie stron walczący o powołanie na Euro 2008 Wichniarek dał sygnał do walki. Pięknym strzałem w długi róg w 47. min. zdobył kontaktowego gola. To jego dziewiąta bramka w sezonie. 10 minut później wynik meczu na 2:2 ustalił Bollman. - Trudno powiedzieć, czy punkt da nam utrzymanie. Do końca sezonu jeszcze dużo meczów. Na pewno jest to ważny dla nas remis, a po pierwszej połowie zanosiło się na katastrofę - stwierdził Wichniarek. - Czy ten gol zadziała jako argument za moim powołaniem przez Leo Beenhakkera? Nie sądzę. Wydaje mi się, że decyzję o tym, kto pojedzie na Euro, trener już podjął. Ja staram się robić swoje - dodał napastnik Arminii.