Euro 2012: Wszystko jest dobrze, ale...

Co prezydent Poznania mówi o przygotowaniach w rok po przyznaniu nam Euro 2012?
Rozbudowa autostrady A2 przed Euro 2012 jest konieczna, ale... to nie zależy od Poznania. Stadion będzie gotowy w 2010 r., ale... dla piłkarzy i kibiców, a jako całość raczej w 2011 r. Baza hotelowa? Projektów jest stosunkowo dużo, ale... nie wiadomo, czy wszyscy będą budować, bo to musi się opłacać nie tylko podczas Euro 2012, lecz także już po tej imprezie. PKP zapewniają, że zdążą przebudować dworzec w Poznaniu na Euro 2012, ale... jeśli się nie uda, to trzeba będzie znaleźć inne rozwiązanie. Tak mniej więcej oceniał wczoraj Poznań w rok po przyznaniu miastu organizacji piłkarskich mistrzostw Europy prezydent Ryszard Grobelny.

Pytany przez dziennikarzy wprost o mocne i słabe strony Poznania z punktu widzenia Euro 2012, prezydent wyliczył trzy plusy i trzy minusy. Takie są nasze słabe strony: * nie wszystkie projekty związane z imprezą są dopięte finansowo: m.in. budowa trzeciej ramy komunikacyjnej; * za mało jest dziś ludzi do pracy przy Euro 2012; * ewentualne przeszkody proceduralne, których nie da się dziś przewidzieć.

A mocne punkty? Na szczęście Poznań je ma. Trzy główne - zdaniem Grobelnego - to: * najbardziej zaawansowana budowa stadionu na tle pozostałych miast organizatorów w Polsce; * dobre skomunikowanie z pozostałymi miastami, gdzie będą odbywać się mecze; * dobra baza zakwaterowania dla kibiców.