Stadion ŁKS zamknięty, Widzew ukarany grzywną

Komisja Ligi Ekstraklasy SA ukarała oba łódzkie kluby za rozróby chuliganów na derbach. Najpoważniejsza z kar, to zamknięcie do końca sezonu stadionu ŁKS.
Kibice ŁKS i Widzewa zapłacą za szkody na derbach

Oznacza to, że piłkarze trenera Marka Chojnackiego zagrają z PGE GKS Bełchatów i Ruchem Chorzów przy pustych trybunach. Dodatkowo klub z al. Unii będzie musiał zapłacić 50 tys. zł grzywny. - Walczymy o utrzymanie w ekstraklasie, a przed niesłychanie ważnymi meczami spotykana nas coś takiego - mówi załamany Andrzej Pożarlik, wiceprezes ŁKS. - Stracimy mnóstwo pieniędzy, bo nie sprzedamy biletów na dwa ostatnie mecze sezonu. Mam tylko nadzieję, że da to kibicom do myślenia. Do takich ekscesów nie może dochodzić na stadionach piłkarskich.

Kary nie ominęły też drugiego łódzkiego klubu. Kibice Widzewa nie obejrzą dwóch kolejnych wyjazdowych spotkań swojej drużyny (z Groclinem Grodzisk Wielkpolski i Koroną Kielce), a klub z al. Piłsudskiego zapłaci dodatkowo 25 tys. zł.

- Komisja Ligi najwięcej zastrzeżeń miała do kibiców ŁKS, którzy w trakcie derbów rzucali w gości środkami pirotechnicznymi, a na swoich sektorach wywieszali transparenty z hasłami rasistowskimi i obrażające ludzi niepełnosprawnych - wylicza Adrian Skubis, rzecznik prasowy Ekstraklasy SA. - Poza tym spalili kilkaset szalików Widzewa, swobodnie poruszali się po budynku klubowym, a nawet biegali po dachu trybuny głównej. Dodatkowo w 80 min była groźba przerwania spotkania, bo kibice Widzewa rzucali w kierunku służb porządkowych i policji niebezpiecznymi przedmiotami, zachowywali się agresywnie, a po meczu spalili transparenty i flagi.