Przekroczyli wyobraźnię prezesa

We wtorek siatkarze Zaksy Kędzierzyn-Koźle muszą wygrać w Rzeszowie, by przedłużyć swoje szanse na piąte miejsce w PLS
Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. W pierwszym meczu w Kędzierzynie gospodarze dostali we własnej hali tęgie lanie w trzech setach. Martwi nie tyle porażka, co jej styl. Co gorsza, kapitan Zaksy Marcin Nowak pokazał w stronę kędzierzyńskich fanów środkowy palec. Skarżył się, że kibice go znieważają i obrażają. Incydent ten został zapisany w protokole komisarza zawodów. Prezes Zaksy Kazimierz Pietrzyk zdarzeniem jest zaskoczony. - Nawet w umowach z zawodnikami nie mamy punktu, w oparciu o który mógłbym Nowaka ukarać. To trochę wykracza poza moją wyobraźnię. Ten środkowy palec odebrałem jako "f... off" wobec kibiców, działaczy, trenera, całego kędzierzyńskiego środowiska. Rozumiem, że Marcin był prowokowany, ale jest profesjonalistą i powinien zachować zimną krew. Ludzie w Kędzierzynie-Koźlu na siatkówkę przychodzą i na niej się znają, rozumieją porażki po walce, nie lubią jednak być robieni w konia, a we własnej hali z Rzeszowem nasi zawodnicy zawiedli, w większości przeszli obok meczu, a kibice to zauważyli - podkreśla prezes.

Jeśli Rzeszów we wtorek wygra, zajmie piąte miejsce w PLS gwarantujące start w europejskich pucharach. Jeśli zwycięży Zaksa, decydujący, trzeci mecz odbędzie się również w Rzeszowie w środę.