Siatkarki BKS-u Aluprof już w półfinale ekstraklasy

O sile drużyny z Bielska-Białej przekonał się zespół z Gdańska. - Cieszymy się, że tak szybko skończyłyśmy rywalizację z gdańszczankami, bo teraz mamy chwilę czasu przed półfinałami - mówiła Milena Sadurek, kapitan bielszczanek.
Siatkarki BKS-u przez ćwierćfinał przeszły jak burza. Nieco ponad 60 minut bielszczanki potrzebowały, by pokonać w sobotę Gedanię i awansować do najlepszej czwórki żeńskiej ekstraklasy. Mecz nie miał historii - dwa sety kończyły się deklasacją, rywalki zdołały w nich ugrać ledwie 13 "oczek".

Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Natalię Bamber, nieźle prezentowały się Milena Sadurek i Jolanta Studzienna. Po raz kolejny trener dał pograć Katarzynie Jaszewskiej, która wcześniej przez osiem miesięcy pauzowała z powodu poważnej kontuzji.

Dwumecz z Gedanią był dla bielszczanek niczym trening przed meczami półfinałowymi z Farmutilem Piła. Zdobywczynie Pucharu Polski będą bardzo groźnym rywalem i mecze o finał zapowiadają się szczególnie interesująco. W sobotę oba zespoły grały równocześnie i licytowały się, który szybciej ogra swoje przeciwniczki. Wyszło niemal na remis - BKS stracił ledwie 49 małych punktów, Farmutil w meczu z AZS Poznań - 48.

- Cieszymy się, że tak szybko skończyłyśmy rywalizację z gdańszczankami, bo teraz mamy chwilę czasu przed półfinałami - mówiła Milena Sadurek, kapitan bielszczanek.

Trener Wiktor Krebok przypomniał o co gra jego zespół. - Finał Pucharu Polski przeszedł nam koło nosa, teraz musimy skupić się na lidze, bo chcemy być w finale Ligi Siatkówki Kobiet - zapowiedział. Pierwsze mecze półfinałowe już w środę.

BKS Aluprof Bielsko-Biała - Gedania Gdańsk 3:0 (25:13, 25:23, 25:13)

BKS: Sadurek, Studzienna, Staniucha-Szczurek, Gajgał, Bamber, Ciaszkiewicz, Maj (libero) oraz Jaszewska

Gedania: Kasprów, Skowrońska, Ziemcowa, Wellna, Kasprzak, Tomsia, Siwka (libero) oraz Kondraczewa, Nuszel