Gedania jedzie na pożarcie do Bielska-Białej

Tylko cud może sprawić, aby siatkarki Energi Gedania zostały po tym weekendzie w grze o medale mistrzostw Polski. BKS Aluprof Bielsko-Biała wygrał w Gdańsku pierwszy mecz 1/4 finału play-off LSK i na własnym parkiecie zapewne postawi kropkę nad i.
Rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw i wszystko wskazuje na to, że już w sobotę Aluprof zapewni sobie awans do półfinału (spotkanie transmitować będzie TV4, początek godz. 15). Jeśli tak się nie stanie trzeci decydujący mecz odbędzie się w niedzielę (również o godz. 15). Za drużyną z Bielska przemawia wszystko: skład, obecna forma, dotychczasowe wyniki meczów między tymi drużynami (gdańszczanki w trzech spotkaniach tego sezonu nie wygrały nawet seta) oraz fakt, że w gdańskim klubie ważniejsze od spotkania z Aluprofem są mistrzostwa Polski juniorek, które w środę rozpoczęły się w Łańcucie. Pojechały na nie cztery zawodniczki, które na co dzień grają i trenują z pierwszym zespołem - Natalia Nuszel, Tamara Kaliszuk, Agata Durajczyk i Aleksandra Pasznik. Na sobotni mecz w Bielsku do drużyny trenera Leszka Milewskiego dołączy tylko Nuszel. Pozostałe siatkarki zostaną w Łańcucie (po zwycięstwach 3:0 nad UMKS Łańcut oraz BKS Szóstka Biłgoraj podopieczne Witolda Jagły zapewniły już sobie awans do półfinału).

Po pierwszym spotkaniu w Gdańsku, w którym gospodynie tylko w pierwszym secie nawiązały walkę z BKS, trener bielszczanek Wiktor Krebok miał dla rywalek przed długą podróżą przez całą Polskę dobrą wiadomość: - W Bielsku jest 18 stopni ciepła i będzie można przynajmniej pójść na fajny spacer. Bo u was aura niespecjalna...

Sprawdziliśmy prognozę pogody na sobotę i niestety nie mamy dla siatkarek z Gdańska dobrej informacji. W Bielsku-Białej przez cały dzień ma padać deszcz, a temperatura nie przekroczy 13-14 stopni. Z "fajnego spaceru" nici, może uda się zatem rozegrać fajny mecz i urwać faworytowi choć jednego seta. - W pierwszym meczu pokazaliśmy, że możemy postraszyć każdego rywala - mówi trener Milewski. - Tak właśnie było w pierwszym secie, kiedy graliśmy na granicy szalonego ryzyka. Przy takim stylu prędzej czy później pojawiają się błędy i w końcówce ich nie uniknęliśmy [ostatecznie Gedania przegrała 29:31 - red.]. Może uda się nam to w Bielsku - dodaje z nadzieją szkoleniowiec. W przypadku porażki Gedanii pozostanie walka o miejsca 5-8.