Akademicy zagrają o wszystko

II LIGA KOSZYKARZY. Zawodnicy AZS Radex Szczecin remisują z AZS Opole 1:1 w rywalizacji o finał rozgrywek. Dzisiejsza konfrontacja wyłoni drużynę, która zagra o awans do wyższej klasy rozgrywkowej, przegrany zakończy sezon.
W Szczecinie zwyciężyli podopieczni Zbigniewa Majcherka 85:80, u siebie lepsi byli opolanie, wygrali 75:70. - Same te wyniki świadczą o tym, że rywale są siebie godni, a poziomy bardzo wyrównane. W drugim spotkaniu przeciwnicy mieli nóż na gardle i byli bardzo zmobilizowani. Z kolei my przespaliśmy pierwszą połowę. Mogliśmy to spotkanie wygrać, ale zadecydowały dwie, może trzy ostatnie akcje. Zabrakło nam trochę zimnej krwi, bo dla niektórych naszych zawodników te mecze są jak do tej pory najważniejsze w karierze - ocenia menedżer AZS Radex, Bartłomiej Stępień.

Również sami zawodnicy mają sobie kilka błędów do zarzucenia. - Szczególnie szkoda pierwszych dwóch kwart. Gdyby się głębiej zastanowić na początku zgubiły nas straty przy wyprowadzaniu ataku, ponad to dopiero po przerwie zagraliśmy agresywniej w obronie - mówi center AZS Radex, Karol Pytyś.

Pomimo wyjazdowej porażki wiara w zwycięstwo w decydującym spotkaniu nie została zachwiana. - Kiedy wracaliśmy mieliśmy ochotę zagrać z nimi jeszcze raz choćby zaraz. Myśleliśmy, że wiedząc, co zrobiliśmy nie tak teraz na pewno byśmy wygrali. Nie wiem jednak czy to był dobry pomysł, chwila na dokładną analizę powinnam nam pomóc - uważa Pytyś.

W środowym spotkaniu najprawdopodobniej zadecydują detale. - Niczego nowego żadna z drużyn nie wymyśli. Podejrzewam, że chłopacy podczas tych kilku dni dzielących spotkania układali sobie strategię spotkania w głowach. Jedno jest pewne podoba nam się w Jeleniej Górze, chcielibyśmy pojechać tam w piątek i przespacerować się po okolicy. Nie jako turyści, ale jako zespół szykujący się na spotkanie z Sudetami - mówi Bartłomiej Stępień.

W poprzednim meczu dały o sobie znać nerwy. Czy tym razem akademicy ze Szczecina uporają się z presją? - To prawda, że oczekiwania wobec naszej drużyny wzrosły. Powiększyła się też liczba kibiców, w większym stopniu interesują się nami media. Ja odbieram to pozytywnie, jako oznaki wsparcia. Dla większości z nas to, że walczymy o finał jest spełnieniem marzeń. Postaramy się nie zawieść - mówi center AZS.

Spotkanie AZS Radex Szczecina z AZS Opole rozpocznie się o godz. 20 w hali SDS przy ul. Wąskiej.