"Skorpiony" w Grudziądzu korzystały z taktyki

Tylko dwoma punktami przegrali w Grudziądzu żużlowcy PSŻ Poznań. - Przed meczem taki wynik brałbym w ciemno - mówi wiceprezes PSŻ Dariusz Górzny.


Przed wyprawą do Grudziądza wiceprezes PSŻ Dariusz Górzny twierdził, że sukcesem jego zespołu będzie porażka nie wyższa niż dziesięcioma punktami. Tymczasem niewiele brakowało, a "Skorpiony" przywiozłyby zwycięstwo! W Grudziądzu o sukces jest niezwykle trudno - i to także zespołom mocniejszym od PSŻ. Powodem jest tor, niezwykle twardy (choć wczoraj zmiękczony deszczem) i trudny technicznie. By dobrze przygotować się do spotkania na takiej nawierzchni, "Skorpiony" w piątek jeździły w sparingu na podobnym torze w Gnieźnie.

Wobec kontuzji Adama Skórnickiego PSŻ zdecydowało się na tzw. zastępstwo zawodnika. Ten manewr pozwala wystawić najlepszych zawodników zespołu w sześciu, a nawet siedmiu wyścigach. I tak było z poznaniakami w Grudziądzu - siedem razy na torze pojawili się Norbert Kościuch i Daniel Pytel. Zresztą występ Pytela pokazuje, jak "Skorpiony" będą jeździły w tym sezonie. Mając w składzie tylko jednego solidnego juniora, będzie on występował w niemal każdym wyścigu z udziałem zawodnika młodzieżowego. - Mecz był "na styku", więc nie było powodów, by eksperymentować. Daniel jest w bardzo dobrej formie, więc jeździł sporo - mówi wiceprezes PSŻ Dariusz Górzny.

Mecz zaczął się pechowo dla poznaniaków. W wyścigu juniorskim Anders Andersen prowadził, ale zepsuł mu się motocykl, podobnie zresztą jak Pytelowi. Ten drugi dojechał jednak do mety i przywiózł jeden punkt. Chwilę później na torze w miejsce Skórnickiego pojawił się Zbigniew Suchecki. Długo prowadził, ale w końcu dał się wyprzedzić Mariuszowi Puszakowskiemu. Nieudany dla Sucheckiego był też jego kolejny wyścig, w którym zdefektowała mu maszyna. - Zbyszek nas zawiódł. Od zawodnika, którego wystawiamy z numerem pięć, wymagamy więcej niż czterech punktów w meczu - mówi Górzny.

Przewaga grudziądzan nie rosła zbyt szybko, bo ich też dopadła plaga defektów. Cierpiał zwłaszcza Oliver Allen. Jego maszyny psuły się aż trzy razy, a Anglik jest w dobrej formie - swój jedyny ukończony wyścig zakończył zwycięsko, wyprzedzając Sucheckiego i Pytela.

Dopiero w swoich ostatnich wyścigach "rozkręcił się" Rafał Trojanowski, w całym meczu na dobrym poziomie jeździł Norbert Kościuch. - Osiągnęliśmy dobry rezultat, który daje nam duże szanse na punkt bonusowy [przyznawany za lepszy bilans w dwumeczu między dwoma zespołami - przyp.red.] - mówi Górzny. - Nie odczuwam niedosytu, bo wiem, że wykorzystaliśmy wszystkie możliwości taktyczne - dodaje.

Za tydzień w Poznaniu inauguracja sezonu na Golęcinie. PSŻ w derbach Wielkopolski podejmie Intar Ostrów Wlkp.



GTŻ Grudziądz - PSŻ Milion Team Poznań 46:44

GTŻ: Puszakowski 9 (3,3,0,2,1), Stange 1 (d,1), Allen 3 (d,d,3,d), Smolinski 9 (3,2,1,1,2), Staszek 8 (2,3,0,3,0), Risager 7 (3,1,2,1), Brzozowski 9 (2,2,3,2,d).

PSŻ: Kościuch 12 (1,3,1,1,3,1,2), Jankowski 5 (2,1,d,2,0), Trojanowski 9 (1,1,3,1,3), Suchecki 4 (2,0,d,2,0), Andersen 0 (d), Pytel 14 (1,3,2,3,0,2,3).