GKS Katowice zaledwie zremisował w Turku

GKS znowu stracił punkty z dużo słabszym rywalem. Remis z Katowicami dla zespołu z Turka oznaczał zdobycie dopiero drugiego punktu na wiosnę.
Już w 3. min Adam Łagiewka znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem katowiczan Jackiem Gorczycą. Próbował go przelobować, ale zrobił to na tyle nieumiejętnie, że przerzucił piłkę nie dość, że nad bramkarzem, to jeszcze nad poprzeczką. Gospodarze przez pierwsze pół godziny mieli sporą przewagę, ale pudłowali w niezłych sytuacjach pod bramką GKS-u.

Kiedy wydawało się, że Tur strzeli swojego pierwszego wiosennego gola, stracił kolejnego. Krzysztof Kaliciak dopadł do piłki odbitej przez Rafała Różyckiego i strzelił. Piłkę odbił jeszcze bramkarz Witold Sabela, ale trafiła ona znów do Kaliciaka. Napastnik z Katowic minął bramkarza i wpakował piłkę do siatki.

Po przerwie Tur ruszył do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków. W 81. min Tomasz Prasnal sfaulował Łukasza Cichosa i sędzia podyktował rzut wolny tuż zza linii pola karnego. Piłkę uderzył Filip Burkhardt i pokonał Gorczycę. W ostatnich minutach gospodarze próbowali strzelić zwycięskiego gola. Jeszcze raz uderzał Burkhardt - tym razem z prawie 40 metrów - ale mocno przestrzelił.

- Staraliśmy się grać o trzy punkty, ale przecież rywal też miał nóż na gardle. W drugiej połowie można było pokusić się o drugiego gola, zwłaszcza wtedy, gdy Tur rzucił się do odrabiania strat - mówił Piotr Piekarczyk, trener GKS-u. Przed spotkaniem trener gospodarzy Adam Topolski zapowiedział, że jeśli zespół nie wygra, poda się do dymisji. - Przyszedł do mnie kapitan zespołu i prosił, bym tego nie robił. Oddaję się do dyspozycji zarządu - oświadczył Topolski.

Tur Turek - GKS Katowice 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Kaliciak (36.), 1:1 Burkhardt (81.)

Tur: Sabela - Lipiński Ż, Grabowski, Różycki (71. Potocki), Jasiński Ż - Olszewski, Burkhardt, Pruchnik (55. Matusiak), Ostalczyk (55. Cichos) - Łagiewka, Sikora.

GKS: Gorczyca - Krysiński, Kapias, Prasnal Ż, Mielnik - Jaromin, Markowski, Górski Ż (74. Sadowski), Plewnia Ż (84. Sierka) - Kaliciak (89. Gruchalski), Mikulenas Ż.

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 2200/