Piłkarz Widzewa już po operacji

Wojciech Szymanek przeszedł operację kolana. Na pewno nie zagra przez przynajmniej pół roku
Stoper łódzkiej drużyny doznał poważnej kontuzji w meczu z Legią Warszawa. Po starciu w polu karnym z Piotrem Gizą już na początku spotkania musiał opuścić boisko. I nieprędko na nie wróci. Okazało się bowiem, że widzewiak zerwał wiązadła krzyżowe w kolanie, a to dla piłkarzy bardzo poważny uraz.

Szymanek jest już po trwającej blisko półtorej godziny operacji w jednej z łódzkich klinik. Zabieg przeprowadził klubowy lekarz Widzewa Marcin Domżalski. Na szczęście nie wystąpiły żadne komplikacje i obrońca łódzkiej drużyny może rozpocząć rehabilitację. Będzie to możliwe, bo nie było konieczności zakładania gipsu, ani specjalnej szyny.

Nie ma szans, by Szymanek zagrał jeszcze w tym sezonie, a prawdopodobnie do pełni formy nie wróci także na początek następnych rozgrywek. Rehabilitacja po tak poważnym urazie trwa bowiem przynajmniej przez pół roku.

To złe wieści z Widzewa. Dobre są takie, że treningi po urazach wznowili już Maciej Kowalczyk i Przemysław Oziębała. Ten drugi zagrał tylko w pierwszym tegorocznym meczu z Odrą Wodzisław, bo na jednym z treningów naciągnął mięsień. Kiedy wyleczył już kontuzję, ta się odnowiła. - Wszystko jest już w porządku, trenuję już z drużyną. Jeśli trener zdecyduje, że mam grać w sobotnim meczu z Jagiellonią, to jestem do jego dyspozycji - mówi piłkarz.

Kontuzję również wyleczył już Kowalczyk, który także naciągnął mięsień. Z tego powodu nie zagrał w ostatnim meczu z Cracovią. - Od spotkania z Legią, w którym nabawiłem się urazu, minęło już dziesięć dni. Co prawda jeszcze trochę mnie boli, ale do meczu w sobotę wszystko powinno być w porządku - zapewnia napastnik Widzewa.