Szczęście Czarnych

Koszykarze Energi Czarni Słupsk nie potrafili wziąć sprawy utrzymania w DBE w swoje ręce. Przegrali u siebie z Bankiem BPS Basket Kwidzyn. Ale mieli szczęście - uratowali ich koszykarze Śląska Wrocław
Wrocławianie wygrali w ostatniej kolejce z Polpharmą i dzięki temu Czarni się utrzymali. Gdyby to klub ze Starogardu wygrał, to - biorąc po uwagę pozostałe wyniki - słupszczanie opuściliby ekstraligę. - Należą się podziękowania koszykarzom Śląska - mówi prezes Czarnych Andrzej Twardowski.

Podziękowania należą się głównie rozgrywającemu Śląska Rashidowi Atkinsowi, który jest liderem wrocławian. W meczu z Czarnymi 19 marca nie zagrał. Był w USA i nikt nie miał z nim kontaktu, a słupszczanie wygrali ze Śląskiem 75:70. Do Polski wrócił w minionym tygodniu i poprowadził zespół do zwycięstwa w Starogardzie.

W sobotę Czarni nie mogli zatrzymać Dariusza Puncewicza. Nie radził sobie z nim Przemysław Frasunkiewicz. Puncewicz trafił wszystkie sześć rzutów za dwa, dorzucił trzy trójki oraz dwa punkty z wolnych. Basket odniósł pierwsze zwycięstwo pod wodzą nowego trenera Jarosława Zyskowskiego.

- To była kolejna tragiczna druga połowa w naszym wykonaniu. Przelatują mi przez głowę nawet myśli o tym, aby zrezygnować z posady trenera - podsumował trener Czarnych Mirosław Lisztwan.

W rundzie pre play-off (gra się do dwóch zwycięstw, pierwsze mecze w środę) Czarni zagrają z Polpakiem Świecie, a Basket z Kotwicą Kołobrzeg.

Energa Czarni Słupsk81
Bank BPS Basket Kwidzyn92
Kwarty: 26:17, 22:25, 12:22, 21:28.

Energa Czarni: Barlett 27, Kudriawcew 14 (3), Frasunkiewicz 8 (2), Cesnauskis 2, Szczotka 2 oraz Kikerpill 16 (3), Bozeman 4, Andersen 4, Wiśniewski 4.

Bank BPS Basket: Eldridge 18 (1), Żurawski 12, Ibrahim 5, Dąbrowski 3 (1), Tuljković 2 oraz Puncewicz 23 (3), Barkley 14 (1), Ansley 8, Hicks 7 (1).