Mecz rugbistów jak walka komandosów

Przy ulewnym deszczu i w błocie po kostki zawodnicy Blach Pruszyński Budowlanych rozegrali fantastyczny i co najważniejsze wygrany mecz
W spotkaniu z Juvenią łodzianie mieli tak naprawdę dwóch rywali. Pierwszym była pogoda, bo w sobotnie popołudnie w Krakowie lało jak z cebra. Wystarczyła sama rozgrzewka, by boisko zamieniło się w bajoro. Po kilku minutach gry rugbiści obu drużyn wyglądali jak zakamuflowani komandosi przed akcją w wietnamskiej dżungli. Z trybun bardzo trudno było odróżnić zawodników obu drużyn. - Jeszcze nigdy nie grałem w takich warunkach - twierdzi Maciej Pabjańczyk, kapitan łodzian. - Nasiąknięte wodą i błotem ubranie zrobiło się bardzo ciężkie, nogi grzęzły w tym bajorze, ciężko było złapać oblepioną gliną piłkę. Z rozpoznawaniem się po twarzach też mieliśmy problemy, trzeba było do siebie krzyczeć.

Drugim rywalem Budowlanych była rzecz jasna Juvenia. - To naprawdę silna drużyna, a do tego na jej boisku gra się bardzo ciężko - przekonywał przed meczem Marcin Chudzik, menedżer drużyny. I miał rację, bo rugbiści z Krakowa stawili bardzo duży opór łodzianom. W 8 min Jaroslav Tomcik skutecznie egzekwował rzut karny i Juvenia wyszła na prowadzenie 3:0. To utrzymywało się do 14 min, kiedy Maciej Maciejewski przyłożył piłkę na polu punktowym krakowian i Budowlani prowadzili 5:3. Niestety nie było dodatkowych punktów z podwyższenia, bo Tomasz Stępień chybił. Udało mu się 20 min później, ale najpierw przyłożenie zaliczył Kamil Bobryk. Do przerwy drużyna Ryszarda Wiejskiego prowadziła więc 12:3.

Po zmianie stron, kiedy Tomcik nie wykorzystał rzutu karnego, było już niemal pewne, że łodzianie wygrają na ciężkim terenie. Ale to było za mało, bo bardzo zależało im na czterech przyłożeniach w meczu, dzięki którym drużynie przyznaje się dodatkowy punkt. A ten w walce o mistrzostwo Polski jest bardzo potrzebny. Cel osiągnęli za sprawą fantastycznie spisującego się Grzegorza Dułki, który przerwał defensywę gospodarzy w 57 i 73 min. Szczególnie druga akcja była niezwykle widowiskowa. Po akcjach Dułki dwa razy skuteczny był też Stępień i Budowlani wygrali 26:3.

Juvenia Kraków - Blachy Pruszyński Budowlani 3:26 (3:12)

Punkty: Tomcik 3 - Dułka 10, Stępień 6, Bobryk, Maciejewski po 5

Budowlani: Sachrajda, (75. Szulc), Bobryk (75. Kubiński), Królikowski, Karpiński, Prasał, Szyburski, Michał Mirosz (59. Zadwirnyj), Marek Mirosz, Pabjańczyk, Grodecki (53. Żórawski), Maciejewski (68. Kiełbik), Stępień, Dułka (75. Kaniowski), Wieczorek, Hotowski.