Sport.pl

Przedsmak trzeciej ligi w Grodzisku Wlkp.

Przed rozpoczęciem meczu Dyskobolii z Zagłębiem Sosnowiec spiker ogłosił, że w przyszłym sezonie w Grodzisku będzie zespół trzecioligowy. Potem piłkarze pokazali, jakiego futbolu kibice mogą się spodziewać.
Chodzi o zreformowaną trzecią ligę, czyli obecną czwartą. Od lipca będzie tam występowała drużyna Dyskobolii, po tym, jak Zbigniew Drzymała przeniesie Groclin-Dyskobolię do Wrocławia. Przed meczem Drzymała spotkał się z burmistrzem Grodziska Henrykiem Szymańskim. Obaj panowie doszli do porozumienia w sprawie zgłoszenia drużyny seniorów do rozgrywek trzeciej ligi. W ciągu dwóch tygodni ma zostać podpisana umowa w tej sprawie. Drzymała pomoże w tym przedsięwzięciu. - Udostępnimy nieodpłatnie obiekty stowarzyszeniu Dyskobolia, a także będziemy przekazywali tych zawodników, którzy skończą wiek juniora w naszych zespołach - mówi Drzymała, który wkrótce zostanie prezesem Śląska Wrocław. Ponadto ułatwi grodziskiemu klubowi zdobycie sponsorów. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, już teraz firmy z Grodziska oferują w sumie ok. 400 tys. zł na pierwszy sezon działalności klubu. Dyskobolia zajmie miejsce wycofanych niedawno z IV ligi rezerw Groclinu. Będzie tworem niezależnym od Drzymały i Śląska, a to oznacza, że nie ma przeszkód, by np. awansowała do wyższych klas.

Kibice w wielkopolskim miasteczku dostali w sobotę przedsmak tego, co czeka ich w nowym sezonie. Czyli grę na bardzo niskim poziomie. Sosnowiczanie niemal wyłącznie bronili dostępu do swojej bramki, a Dyskobolia nie była w stanie niczym ich zaskoczyć. W grze było wiele błędów i niedokładności, nie brakowało też kiksów. Na takiej bezładnej kopaninie upływał czas, aż do 79 min. Wtedy to Drzymała nie wytrzymał, zerwał się z miejsca na trybunie honorowej i głośno zrugał Marka Sokołowskiego: - Sokół, szybciej graj piłką!

To podziałało na gospodarzy, którzy po chwili zdobyli gola - to Filip Ivanovski wykończył ładną akcję kolegów. Debiutujący na ławce trenerskiej Zagłębia Piotr Pierścionek skrył twarz w dłoniach. Zapewne nie spodziewał się jeszcze, że w doliczonym czasie gry padną dwie kolejne bramki dla Dyskobolii. Najpierw Mariusz Muszalik, który kompletnie zawiódł w roli rozgrywającego, zaskoczył Eugena Kopyla strzałem z rzutu wolnego. Bramkarz Zagłębia spodziewał się dośrodkowania, odsłonił tzw. krótki róg i tam właśnie trafił Muszalik. 2 min później Ivanovski zrewanżował się Piechniakowi precyzyjnym dośrodkowaniem i pomocnik Grodziska z bliska strzelił na 3:0. - W tygodniu poprzedzającym mecz w prasie roiło się od pytań: ile wygra Groclin? Ile bramek strzeli Sikora? Czy wyprzedzi Brożka? A ja powtarzałem piłkarzom, że czeka nas ciężka przeprawa - powiedział trener Dyskobolii Jacek Zieliński. Mamy ważne 3 pkt, a za dwa dni każdy zapomni o stylu wygranej. Gdy walczy się o wicemistrzostwo, to trzeba wygrywać takie spotkania. Bo tytułów nie zdobywa się w meczach z Legią czy Wisłą, a właśnie z takimi drużynami jak Zagłębie Sosnowiec czy Polonia Bytom. Może to zabrzmi śmiesznie, ale to zwycięstwo bardziej mi smakuje niż niedawne zwycięstwo nad Legią - dodał.

Zagłębie przegrało wszystkie spotkania wyjazdowe w tym sezonie (już 12), choć w Grodzisku było bliskie zdobycia punktu. - W naszym przypadku, jak się okazuje, ambicja to jednak za mało, by wygrywać mecze w lidze - stwierdził sosnowiecki obrońca Dżenan Hosić.

Dyskobolia Grodzisk - Zagłębie Sosnowiec 3:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Ivanovski (79 min, po podaniu Piechniaka), Muszalik (90+1, z rzutu wolnego po faulu na Sikorze), Piechniak (90+3, po podaniu Ivanovskiego).

Dyskobolia: Przyrowski - Sokołowski, Mynar Ż, Kumbev Ż, Telichowski Ż (71. Kaźmierowski) - Piechniak, Jodłowiec, Muszalik, Lato (46. Rocki) - Sikora (90. Nolka), Ivanovski.

Zagłębie: Kopyl - Berliński, Marek, Hosić, Komorowski (86. Demydienko) - Cygnar (76. Pach), Skórski, Szatan (66. Chwalibogowski), Łuczywek - Małecki, Bednar Ż.

Sędziował: Zdzisław Bakaluk z Olsztyna

Widzów: 2 tys.